Obiecane zakładki


Jakiś czas temu obiecałam Prowincjonalnej Nauczycielce, że opublikuję zdjęcia mojej kolekcji zakładek. Kolekcji, która urosła jakby sama z siebie, bo ja nie planowałam posiadania tyyyylu zakładek. I nawet nie wspominam już o zakładkach dodawanych do ksiażek, te zostają w książkach stojących na półkach. Tutaj zobaczycie tylko zakładki, które dostałam od kogoś lub sama zdobyłam w sposób inny niż kupienie książki 😉 Zdjęcia można powiększać przez klikanie na nie – oczywiście w celu obejrzenia dokładniej zakładek 😉

Zakładka z Biblionetką to dzieło mojej znajomej, a ta z Kubusiem Puchatkiem – jej córki. W ogóle wszystkie zakładki tutaj zostały zrobione przez mole książkowe 🙂 Pozostałe trzy zakładki są zrobione przez nasze koleżanki blogerki, dzięki dziewczyny jeszcze raz!

Wszystkie trzy zakładki otrzymałam od serwisu nakanapie.pl razem z książkami do recenzji 🙂

Trzy zakładki – pamiątki z mojego wolontariatu w Macedonii.

Dwie zakładki z Turcji – jedną kupiłam sobie sama (czerwoną), drugą dostałam. Zakłądkę z Egiptu też – o ile dobrze pamiętam – kupiłam sobie sama 🙂

Zakładki różne – od znajomej biblionetkowej, od znajomego mola książkowego z Niemiec, jedna z Selkara, te dwie magnetyczne od znajomego z jednej z organizacji pozarządowych.

Znowu zakładki różne, w tym jedna specjalna 🙂 Ta biała, po lewej stronie, to jedna z zakładek, które dostaliśmy za zrobienie „bramy” przy kościele, po ślubie dwójki zaprzyjaźnionych biblionetkowiczów. Czy to nie jest słodkie? 🙂 Zakładka-prezent z Rhodos, zakładka z akcji Włóczykijka, zakładki zdobyczne.

Zakładki różne, prezenty, a ta po prawej stronie otrzymana w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki.

Ponownie zakładki różne – zdobyczne i prezenty.

Zakładki różne – prezenty i zdobyczne. Pierwsza z lewej pochodzi z muzeum w Walii.

Zakładki różne. Dwie dostałam, dwie (tą z Berlina i z przyprawami) sama sobie kupiłam, a tą piękną wyszywaną wygrałam na jednym z blogów. Nasze koleżanki-blogerki to zdolne bestyjki 😉

Zorientowałam się, że nie zrobiłam zdjęcia jeszcze jednaj zakładki – pięknej zakładki z koralikami, zrobionej również przez koleżankę blogerkę. Ale była prezentowana swego czasu w jednym ze stosików.

To byłoby na tyle. Kolekcja ciągle się rozrasta, generalnie mam zapas chyba na całe życie 😉 Ale co ja na to poradzę, lubię zakładki. Zna ktoś dobre miejsce do kupienia zakładki w Krakowie? 😉

Reklamy

31 thoughts on “Obiecane zakładki

  1. Piękne:)

    Ależ mnie zawstydziłaś! Ja też jej obiecałam i… tak, nie bójmy się tego słowa, czas spojrzeć prawdzie w oczy – zapomniałam:( [bardzo mocno się wstydzi]

    To już wiem, co będę dziś robić;)

  2. Piękna kolekcja. Oczywiście ja również mam kilka, kilkanaście, kilkaset…:)
    Najładniejszą chyba z Malezji 🙂 Cudowny nałóg – podobnie jak książki 🙂

    1. hadzia – pewnie, że chcę 🙂 Jak tylko będziesz miała zakładkę na zbyciu – daj znać.

      the book – a pokażesz kiedyś? Bardzo jestem ciekawa kilkuset(!) zakładek, a tej z Malezji szczególnie. A jest to faktycznie fajny nałóg 🙂

  3. Nie pokusiłam się jeszcze o zrobienie zakładki (z moimi zdolnościami lepiej nie;/) … chyba, że to zakładka z biletu. Nie przywiązuję się do zakładek (chyba, ze to magnetyczna zakładka, jaką dostałam od koleżanki – coś wspaniałego!), ani też specjalnie ich nie szukam (tyle razy zawiodłam się na zbyt wysokiej cenie połączonej z wciskanym kitem jakoby zakładka miała być pamiątką;/ … chyba tego, kto ją w Chinach wykonał;/) . Nie wiem czemu, ale po pobycie w Rzymie poczułam się lepiej – tam chyba tez bilety idą w ruch, nigdzie w księgarni nie widziałam zakładek, no chyba, że z Papieżem:) Poza tym nie związuję się emocjonalnie z zakładką, z prostego powodu – zawsze mam ich mało, bo mi gin – a to w książkach, a to w torbach, czy za regałem. A znoszę ich na kopy – czy to z księgarni, gdzie je dostaję, czy – nawet – z odzieżowych sklepów firmowych! Nawet w aptekach spotkałam się z zakładkami!
    Nie znoszę pani w zakopiańskiej księgarni, która sprzedaje zakładki – reklamówki za 2 zeta!;/ Chyba od tego czasu, i od Rzymu mam uraz, zakładam nawet rachunkiem za telefon i nie jest mi z tym źle:))
    Za to A. zakłada podwójnie – tą, którą ja Jemu dam, i tą która była w książce:) … Tak, do tych w książce też już się przyzwyczaiłam, i aż mi dziwnie, kiedy wydawnictwo jej nie dodaje.
    najlepszą dla mnie zakładką jest papierek samoprzylepny, bo ten i wystaje i zaznacza dokładnie miejsce, w którym skończyłam hehe:)
    Oczywiście Twoja kolekcja jest piękna i bogata. Podziwiam Cię Aga, że przy takiej ilości czytanych książek ogarniasz zakładki:))

    1. Moni – ja też jeszcze nie zrobiłam (i raczej nie zrobię) żadnej zakładki sama. Nie te zdolności 😉 Czy ja się przywiązuję, hm… Z jednej strony pewnie tak – w końcu je zatrzymuję,a nie wyrzucam. Ale z drugiej strony traktuję je zdecydowanie bardzo praktycznie, z wyjątkiem kilku z którymi jestem związana sentymentalnie. A, że je ogarniam, to sprawa prosta – używam jednej tak długo, aż się zniszczy kompletnie i wymieniam 😉 Kupuję zakładki baaaardzo rzadko, wśród tych powyżej jest tylko kilka kupionych przeze mnie. Raczej je dostaję 🙂

      Anna – przyjemnie, zdecydowanie 🙂

  4. Piękna kolekcja. Zdaje mi się, że w Krakowie ładne zakładki można było nabyć w Księgarni Hetmańskiej – przy Rynku od strony Grodzkiej. Pozdrawiam.

  5. Jak popatrzyłam na twoje zakładki to nabrałam ochoty samemu coś zrobić. Nie wiem jeszcze jaka moja zakładka będzie, bo ze zdolnościami manualnymi to ze mną kiepsko, ale co tam zaryzykuje 🙂
    A twoje zakładki cudo….

    1. Agnesto – niestety, nie zdołałam wybrać się do księgarni w celu zakupienia zakładek. Za to miałam cudowne spotkanie z p. Grabskim, które zrekompensowało ten fakt stukrotnie 🙂

      Cyrysia – to powodzenia, trzymam kciuki za realizację planów 🙂

  6. No proszę, a ja ostatnio robiłam porządek z zakładkami i wyszło, że mam ich 105 różnego pochodzenia, część własnoręcznie zrobionych przeze mnie i znajomych, mam też z zagranicy (choć z wyjazdów to głównie pocztówki przywiozę – może to dlatego, że zakładki na tych różnych pamiątkowych targach są mniej popularne)… Mam dużo religijnych też z różnego pochodzenia. A czasem wykorzystuje różne inne kartki (np. miałam podłużny kalendarz z jedną sztywną stroną na każdy miesiąc – też się nadają ;)).

    1. Ktrya – o, to masz ich sporo 🙂 Ja sama zakładek nie robię, ale już kilka znajomych – tak. Z wyjazdów mam tylko kilka, większość dostałam od różnych osób przy różnych okazjach 😉
      A faktycznie, zakładki są mniej popularne, co mnie trochę martwi, ale z drugiej strony to może i dobrze, bo bym więcej kasy wydawała 😀

      Aneta – jak widać: ja też 🙂

  7. Oooo… aż mi szczena opadła:) Są piękne i niesamowite. Nie ma to jak inna zakładka do każdej książki, żeby wczuć się w klimat. Widziałam, że teraz „królują” zakładki z łańcuszkami i metalowymi elementami, ale to chyba niewygodne i niszczy książkę. Fajne są też z takimi małymi magnesami, bo można oddzielić strony do następnego rozdziału. Jestem pod wrażeniem, zazdroszczę (oczywiście konstruktywnie) i pozdrawiam 🙂

    1. Aniusiaczek – :))) Nie oddam 😉

      Szwedka – ja mam taką jedną zakładkę z łańcuszkiem i koralikami i muszę powiedzieć, że rozwiała me obawy – nie niszczy mi książek, nie robi krzywdy, a ładnie wygląda. A te magnetyczne są fajne, sama mam dwie, ale przeważnie o nich zapominam. Pozdrawiam.

  8. Piękna kolekcja 🙂 w Krakowie jest taki mały, uroczy sklepik z kosmetykami, rekodziełem, bodajże ma coś ze słowem „mydlarnia ” w tytule, ale pewna nie jest. Lokalizacja na ul. Sławkowskiej ( pod samym Rynkiem). Ja kupiłam tam drewnianą z malunkiem decoupagowym na wierzchu.

    1. Aneta – dziękuję 🙂 A co do zakładek, to tym razem nie udało mi się ich kupić, ale za to miałam przemiłe spotkanie z pewnym autorem, więc kompletnie nie żałuję 🙂

      Przepowiednia – :)))

    1. Agnes – tiaaa, małe dzieci to pewnego rodzaju zagrożenie dla różnorakich przedmiotów 😀 Ale za kilka lat możesz ponowić kolekcjonowanie 😀

      Kama – dzięki 🙂 Też lubię te zakładki 🙂

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s