Kolejne stosy


Do nabytków z tego tygodnia muszę doliczyć te z ubiegłego piątku – byłam „w gościach” i nie mogłam wrzucić zdjęcia pełnego stosiku. Więc w tym tygodniu jest on obfitszy niż w poprzednich. I w tym wszystkim jest tylko 1 książka recenzyjna, jupiii! 😀 Zaczynajmy…

Od góry:

„Kobieta w klatce” Adler-Olsen – wymiana na LC.

„Zwiadowcy. Królowie Clonmelu” Flanagan – wymiana na Wizażu.

„Z Miśkiem w Norwegii” Urbankiewicz- kupiona za groszę u znajomej blogerki 🙂 Razem z pięknymi dodatkami, ale o tym za chwilę.

„Depeche Mode” Żadan – prezent od znajomej blogerki, dzięki!

„Instynkt gry” Zeh, „Historia twojego życia” Chiang – część pierwsza książek z wymiany na Wizażu.

Od góry:

„Opowieść o kocie, mistrzu Zen” Brunel,  – dalsza książka z powyżej wymiany na Wizażu.

– „Krew faraonów” Dutka – prezent, ta sama paczka, co prezent z powyższego zdjecia. A to wszystko od znajomej, od której pobrałam…

„Tajemnica Bożego Narodzenia” Gaarder – pobrana na finta.pl.

„Amazonia” Rollins – i ostatnia książka z powyższej wymiany, matko, ależ mi się rozrzuciły te książki po obydwu stosach 😉

„Ja jestem Halderd” oraz „Pasja według Einara” Cherezińska – tom drugi i trzeci cyklu, który rozpoczęłam cudną „Sagą Sigrun”. Już się niecierpliwię, kiedy będę mogła po nie sięgnąć, ale niestety będą musiały poczekać, bo mam X poumawianych wymian i muszę na nie czytać książki 😉 Obydwie książki zakupiłam dzięki bonowi rabatowemu uzyskanemu z wygranej recenzji tygodnia na portalu nakanapie.pl 🙂 Trafił mi się ten bon w idealnym momencie 🙂

„Babskie gadanie” Pietrzyk – od Wydawnictwa Prószyński. Książka ta zawieruszyła mi się gdzieś i uciekła z poprzednich zdjęć stosikowych. Ale dorwałam spóźnialską i jest 🙂

„Gone. Faza pierwsza: Niepokój” Grant – po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji i przy trafiającej się okazji do wymiany, postanowiłam skorzystać. Ciekawe kiedy i jak zdobędę pozostałe tomy. Całe szczęście nie spieszy mi się. Wymiana na Wizażu.

A teraz dalsze piękności. Zakupy z bonu rabatowego mogłam zrobić w księgarni Kumiko. Nigdy z nich nie korzystałam, więc byłam ciekawa obsługi. Wybrałam normalne opcje, nic specjalnego i oto, co otrzymałam:

Świetna ta odznaka czytelnicza 🙂 No i piękna karteczka z motylem, która na drugiej stronie zawiera gratulacje wygranej, pozdrowienia i życzenia miłej lektury. Powiem tyle: czuję się dopieszczona i mam nadzieję, że często będę wygrywała bony rabatowej do tej księgarni. No ewentualnie, że będą robili wielkie przeceny, które mnie skuszą na zakupy. Świetne podejście do klienta.

A propos podejścia do klienta, to nie tylko firmy je mają. Blogerka, od której kupiłam książkę umożliwiła mi także zamówienie zakładki z kotkiem. A, gdy paczka do mnie dotarła, okazało się, że zakładki są dwie, jedna w prezencie! Dziękuję Futbolowa! :*

Prawda, że są prześliczne 🙂 Mogą symbolizować obydwa moje kociaki 😀 Każdu będzie miał jedną zakładkę dla siebie 😉

Teraz już sami widzicie, że ostatnie dni rozpieszczały mnie baaaardzo 🙂 Tyle fajnych książek z wymian, prezenty, wygrane, tylko jedna książka recenzyjna, super!

Życzę Wam moi drodzy miłego weekendu. Ja mam rodzinkę na wakacjach (niby jutro jadą do domu). A poza tym będę tylko czytać i przygotowywać się do wyjazdu, bo od poniedziałku do czwartku mam zlecenie robocze. Będę w Krakowie i jego okolicach 🙂

Advertisements

18 thoughts on “Kolejne stosy

  1. Aga – a żeby dostać taką odznakę, to trzeba zrobić zakupy na określoną kwotę, czy dają do każdego zamówienia? Boże, ile ja poluje na jakąś przypinkę z czytaniem albo książkami!

    1. Maya – prawda? 😀 Pod względem książkowym to był bardzo miły tydzień. Dobrze, że chociaż pod tym 😉

      Kalio – nie mam pojęcia. Ja miałam bon na 50 zł, wykorzystałam ciut mniej, ale wzięłam kuriera, więc w sumie zapłaciłam chyba 59 zł. Wydaje mi się, że zwyczajnie ta firma fajnie podchodzi do klienta, bo z tego, co pamiętam, to Pablo też ich kiedyś chwalił. O, poszukałam i znalazłam – http://podsluch.wordpress.com/2011/06/15/stosik-taty-i-lobuza-17/

  2. Zazdroszczę „Zwiadowców”, niedawno zaczęłam kolekcjonować tę serię i mam dopiero tylko 3 pierwsze części. 😉 No i książka „Depeche Mode” wydaje mi się być bardzo interesująca, co prawda fanką zespołu nie jestem, ale słucham często i z przyjemnością.

    1. Lenalee – ja teraz nie pamiętam. Zdecydowanie mam 2, a może 3? Musiałabym przejrzeć regały. Ale mam bardzo dziwną kolekcję – 1, 8 i chyba 5? 😀 Więc pozostaje mi tylko kolekcjonowanie dalej, aż będzie komplet 🙂 „Depeche Mode” mnie zainteresowało. Zespół lubię, cenię, ale nie uwielbiam, jestem bardzo ciekawa książki. Chociaż tutaj raczej jest to kompilacja muzyki i tego, co się a propos niej działo w realiach takich, a nie innych.

      Klaudyna – prawda? I tytuły kuszące i zakupy. Ale tak mi się spodobał fakt takiego niby drobnego gestu, ale bardzo fajnego podejścia do klienta. No i na nic innego nie mogę narzekać – sprawnie, szybko, bez problemów 🙂
      A Twój prezent sprawił mi bardzo dużą przyjemność 🙂 Moi rodzice są świadkami, bo rozpakowywałam akurat, jak u nich byłam na kawie 😀

    1. Hadzia – hihihihi… Ja staram się dorwać wszystkie części zanim zacznę czytać, ale idzie mi to topornie. Też uważam, że zakładki są boskie 🙂 A za dobre słowo dziękuję 🙂

  3. Od czego zacząć!

    Z książek skomentuję tylko, że Cherezińskiej czytałem „Grę w kości” i bardzo mi się podobała. Sagi Sigrun jakoś nie mam w planie, bo to ponoć zdecydowanie babska lektura:)

    Kumiko jest absolutnie świetne. Miałem kiedyś tez kod rabatowy z tej księgarni i skorzystałem. ?Niestety na co dzień nie jest tam za tanio, szkoda.

    Kurka, świetne zakładki! Wiem, że Futbolowa nimi namiętnie handluje, ale jakoś dotąd się nie zdecydowałem. Może sobie jakąś wymiankę z nią zrobię czy coś;)

    1. Scathach – zajrzyj 🙂 Generalnie chyba nie mają aż tak bardzo konkurencyjnych cen, ale za to jaka obsługa 😀

      Pablo – hm… niby tak, babska, ale o Wikingach 😀 A tak serio – nie wiem, nie czuję się na siłach oceniach, co jest babskie, a co męskie, bo znam chyba równą ilość facetów czytających babskie niby książki i babek czytających książki tzw. męskie 😉

      Kumiko faktycznie rządzi, szkoda, że ceny nie są na tyle promocyjne, bym kupowała tam sama z własnej kieszeni 😉 Pozostaje liczyć na jakieś megapromocje i/lub wygrany kod :>

      A zakładki faktycznie świetne – a na dodatek można sobie z Futbolową pogadać mailowo i zaproponować własny wzór 🙂 Mi zależało na kocie i mam nawet dwa 😀 A pomysł wymiany dobry 😀

  4. Książki świetne, kicie zakładkowe też, „Kumiko” żeby było nieco tańsze… Ale faktycznie dbają o klienta – też coś u nich kupowałam:)

    Kurczę i w Krakowie będziesz… A te okolice to gdzie?

    1. Anek – co do książek, zakładek i księgarni – myslę tak samo 😀 A będę w Piekarach (nie wiem, czy dobrze pamiętam). Mamy dojechać do Krakowa Głównego, a tam mają na nas czekać ludzie z Fundacji Siemaszki(?) i zawiozą nas na miejsce. jeszcze nie wiem ostatniej nocy, bo robotę w Piekarach kończymy 10-ego późno i nie wiem, czy spać będę w samym Krakowie, czy jechać jakimś nocnym z kuszetką.

      Evita – :D:D

    1. Dusia – oj, to trochę zejdzie 😉 Biorę pod uwagę to, że większość to książki własne nierecenzyjne, a ja chcę do końca roku zjechać jak się da z tymi stosami do recenzji, więc czytam głównie te.

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s