„Trucizna królewska” Maurice Druon


Wydawnictwo: Otwarte, 2011

Oprawa: twarda

Liczba stron: 276

Moja ocena: 5,5/6

Ocena wciągnięcia: 5,5/6

*****

Trzeci tom tego cyklu zaczyna się w momencie, w którym sędziwa królowa Maria Węgierska obserwuje przez okno wypływanie z portu statku, który zabiera jej wnuczkę – Klemencję – do Francji, gdzie ma zostać  poślubiona Ludwikowi X. Maria czuje wielką satysfakcję, w swoim życiu – dzięki płodności i zgrabnym intrygom – zapewniła swoim dzieciom i wnukom wiele koron królewskich i kilka książęcych, każdy z nich pełni rolę monarchy. Czuje, że może teraz umrzeć…

Czy jednak może być tak usatysfakcjonowana? Klemencja to niewinna i pobożna dziewczyna, która nie wie, co ją czeka w nowej ojczyźnie. Nie ma pojęcia o tym, że jej przyszły mąż to głupiec, okrutnik i ofiara manipulacji. Nie wie, że jest pionkiem w grze o władzę. Płynie nieświadoma, miło spędzając czas z panem de Bouville i uroczym Gucciem.

We Francji jej przyszły małżonek nie może się doczekać ślubu, jednak na jego drodze staje bunt, który podnieśli wasale flamandzcy. Nie ma wyjścia, rusza zbrojnie, by ugasić zarzewie rebelii. Czy jednak mu się to uda?

W tym tomie wiele mamy niepokojów – bunt we Flandrii, bunt w hrabstwie o które walczy Robert d’Artois, kwestia pozbycie się pierwszej małżonki króla – Małgorzaty, próby odbudowania sił Templariuszy, dalsze problemy z wyborem Papieża, a na dodatek w tle rozgrywają się szarady, które mają na celu zamach na króla! Do tego dochodzą sprawy osobiste – młodzi małżonkowie długo starają się o to, by Klemencja zaszła w ciążę, walczą właściwie desperacko, a Guccio – bogaty kupiec – stara się o rękę szlachetnie urodzonej panny, co prowadzi do jego nieszczęścia. Dzieje się dużo, oj dużo!

Nie będę już snuła dalszych zachwytów podobnych do tych z dwóch pierwszych recenzji (linki pod notką). Powiem tylko, że Druon powoli staje się dla mnie jednym z mistrzów na dwóch polach: tworzenia i rozwoju bohaterów oraz budowania intryg. Cudownie rozwija losy bohaterów, łączy je, przeplata z innymi. Widzimy, jak bohaterowie wpływają na innych i sami są pod czyimś wpływem, jak starają sie ułożyć swoje życie, nie bacząc na otaczające osoby. Świetnie oddany został Ludwik X – jego cechy charakteru, słabostki, wpływ Klemencji i manipulacji dworskich. Sama Klemencja to także bardzo interesująca osóbka – mimo wszystko oddana mężowi, jest jej trudno uwierzyć w niegodziwości, którym się oddawał przed jej poślubieniem, stara się go uczynić dobrym, pobożnym królem. Przesympatyczną postacią jest Guccio, po uszy zakochany w szlachciance czarujący dandys. A intrygi jakie autor między wszystkimi bohaterami snuje, to już majstersztyk, paluszki lizać.

Znowu nie pozostaje mi nic innego, tylko polecić Wam ten cykl! A ja udaję sie na kanapę z czwartym tomem w ręku 🙂

Tom 1: „Król z żelaza”

Tom 2: „Zamordowana królowa”

Advertisements

16 thoughts on “„Trucizna królewska” Maurice Druon

  1. Muszę się wziąć za ten cykl – musowo! Uwielbiam historię, więc to dla mnie lektura obowiązkowa 😉

  2. Im więcej czytam o tej serii, tym bardziej chcę ją przeczytać. Rzadko da się przeczytać tak entuzjastyczną recenzję 3 tomu. Muszę koniecznie poszukać tych książek, szczególnie że lubię takie zabawy historią.

  3. Utknęłam z cyklem na pierwszym tomie, bo w domu na regale stoją części: 3,4,6,7. Brak mi motywacji, by iść do biblioteki i wypożyczyć brakujące części. Moja siostra jest w trakcie 6 tomu i żyje tym strasznie. Cały czas sprawdza drzewa genealogiczne wyrysowane w książkach i opowiada mi kto z kim i jak… Szaleństwo! Obie jesteśmy miłośniczkami historii Francji, ale ja nie mam takiej pamięci do dat i faktów historycznych.. 🙂

    1. Kasiarzynna – bierz się, bierz 🙂 Tym bardziej, że to historia w lekkim sosie, szczególnie to nowe wydanie (bo język tłumaczenia jest inny od poprzednich).

      Blueberry234 – a tu jeszcze 4 tomy przede mną! :> Ileż jeszcze entuzjazmu tu będzie 🙂 Jako, że seria jest stara, to i wydań sporo, powinny być w bibliotekach. A jak chcesz to nowe, to poluj na promocje, czasami można kupić za kilka złotych.

      Paideia – ano, bo tu można się naprawdę „zapaść” w ten cykl 🙂 A, to nowe wydanie (pewnie podobnie jak poprzednie) ma rozpiski przybliżające każdą osobę biorącą udział w książce, fakty historyczne związane z treścią danego tomu + jest też drzewo genealogiczne 🙂 Jeszcze ze 2 razy w krótkim czasie będę Cię „zanudzała” entuzjazmem, więc może motywacja Ci wzrośnie i wypożyczysz brakujące tomy. A ja czekam na to, by Otwarte wydało ostatnie dwa tomy, czekam bardzo 🙂

  4. :)))
    Ja też zwykle mam największy kłopot z napisaniem opinii na temat kolejnych tomów cykli, gdy są one mniej więcej na podobnym poziomie. A ten akurat „daje radę”, jak to mówią moje dzieci;)

    1. Nyx – spróbuj 🙂 Ja się wciągnęłam błyskawicznie i poszłoooo… 🙂

      Kalio – no właśnie, tutaj na razie wszystkie tomy mają praktycznie taki sam poziom – są świetne 🙂 A większy problem mam jeszcze: napisanie recenzji 4 tomów w tak krótkim czasie 😀 A potem pewnie będę czekała rok na to, żeby Otwarte wydało dwa ostatnie tomy :>

      Cyrysia – tomów jest siedem, ale nie są one długie. To nowe – małe rozmiarowo – wydanie ma po 270-320 stron. Te starsze pewnie mają stron mniej.

    1. Dusia – cieszę się 🙂

      Vampirku – poluj na okazje. Jakiś czas temu np. Merlin wyprzedawał pierwsze tomy po chyba 9 zł o ile dobrze pamiętam. Pozapisuj się na newslettery i sprawdzaj różne promocje. Jak będę widziała okazję, to dam znać 🙂

      Darkaa – a dla mnie to pierwsze czytanie i ekscytacja 🙂 Bardzo mi się podoba!

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s