„EONA. Ostatni Lord Smocze Oko” Alison Goodman


Wydawnictwo: Telbit, 2011

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Ilość stron: 654

Moja ocena: 6/6

Ocena wciągnięcia: 6/6

Drugi tom cyklu „EON”

*****

Eonę spotykamy tym razem w małej wiosce rybackiej, gdzie uciekinierzy schowali się przed wojskami uzurpatora. Udało jej się uciec razem z kilkorgiem najbliższych sług i pomocników. Po zamordowaniu dziesięciu z dwunastu smoczych lordów smoki są w żałobie i zaciekle walczą z każdym objawem zespojenia Eony (lub żyjącego ciągle Lorda Ido) ze smokiem. W czasie walki Ryko został ranny, a Eona postanawia spróbować go uleczyć. Udaje jej się to, ale przy okazji – przez swoją nieumiejętność – niszczy praktycznie całą wioskę i zabija kilkadziesiąt osób. A na dodatek okazuje się, że każde uzdrowienie łączy ją już na zawsze z uzdrowioną osobą, może nimi manipulować według swojej woli.

Pierwszym zadaniem po uzdrowieniu Ryka jest odnalezienie jedynego żyjącego następcy tronu – księcia Kygo. Wyruszają w podróż, która okazuje się nie mieć końca – spotkanie z księciem owocuje próbą uwolnienia Lorda Ido, który jest potrzebny do rozwijania umiejętności Eony, której wiedza dotycząca bycia Lordem Smocze Oko jest ciągle niewielka. Jego uwolnienie pomaga Eonie w nabieraniu wprawy w posługiwaniu się smoczą mocą, zaczyna umiejętniej ją kierunkować i użytkować.

Jednakże czas upływa nie tylko na ćwiczeniach – na horyzoncie pojawia się wielka armia uzurpatora Sethona. Piętnaście tysięcy jego żołnierzy przeciwko czterem tysiącom prawowitego następcy tronu. Zapowiada się tragiczna w skutkach walka. Żeby to było jedyne zagrożenie… Nadciąga były uczeń Lorda Ido opętany przez starożytny foliał, który wziął go w swe władanie i uczynił z niego siejącego śmierć potwora. A to jeszcze nie koniec pułapek czekających na Eonę i księcia Kygo! Czy zdołają przeżyć i przywrócić tron cesarstwa prawowitemu następcy? Czy Eona zrozumie swoją siłę oraz odczyta prawidłowo przesłanie swojej przodkini? Czy odnajdzie sposób zapewnienia smokom spokoju? Czy uda się jej zrozumieć własne pragnienia i cele?

Druga część jest jednocześnie inna i podobna do pierwszej. Podobna w atmosferze tej jakby azjatyckiej magii oraz w pięknych opisach związanych z łącznością ze smokami. A inna dlatego, że bardzo mocno ukazuje dojrzewanie – zarówno Eony, jak i Kyga. Eona przeżywa zresztą wielostronną przemianę. Uwolniona od roli chłopca przyzwyczaja się od nowa do bycia dziewczyną. Musi się odnaleźć w tej roli tym bardziej, że dla mieszkańców Cesarstwa kobieta w roli Lorda (a właściwie Lady) Smocze Oko jest szokiem i całkiem wielu osobom się to nie podoba. Kolejne dojrzewanie dotyczy władania smoczą mocą – powoli docierają do niej możliwości i ograniczenia. Uczy się jeszcze więcej dzięki swoim przodkiniom – ich wiedza i świadectwa docierają do niej z różnych źródeł i pomagają pełniej widzieć relacje ludzi i smoków. Dociera do niej prawda dotycząca tego, co naprawdę zapoczątkowało współżycie ludzi i smoków, chociaż zaakceptowanie tego jest dla niej trudne. Następny aspekt, to relacje damsko-męskie. Pojawiają się uczucia, zarówno między Eoną i Kygiem, jak i Eoną i lordem Ido. Zasakakuje to główną bohaterkę, nie radzi sobie z takim podwójnym naporem uczuć. Długo nie umie przeanalizować swoich przeżyć i odczuć, jednak pod koniec książki dochodzi do ostatecznego wyjaśnienia między tą trójką, Eona odzyskuje jasność w tym aspekcie i stara się jak może, by ocalić ukochanego. W ogóle cały tom to jedno wielkie i powolne przemienienie z niedojrzałej jeszcze dziewczyny w młodą kobietę. Eona w tej części musi poradzić sobie z tak wieloma rzeczami, że problem miałaby starsza i bardziej doświadczona osoba. Dziewczyna ma jednak mimo wszystko szczęście – nie jest sama, ma do pomocy przyjaciół, przodkinie i smoczycę.

Ten tom przypadł mi do gustu tak samo, jak poprzedni. Jest inny (o czym już pisałam), ale moim zdaniem świetnie uzupełnia pierwszy tom i tworzy całość. Książka porusza wiele zagadnień – lojalności, kwestię władzy i jej nadużywania, wykorzystywania innych, przyjaźni, walki o dobrą sprawę, poznawania samego siebie, dojrzałości, przemiany etc.

Świetnie kontynuowane są także wątki związane ze smokami i ich magią. Ich opisy są bardzo interesujące, pełne niespodzianek, dobrze napisane. Wrażenie zrobiło na mnei zakończenie, a szczególnie właśnie część związana ze smokami. Piękne zamknięcie cyklu.

Obydwie książki Goodman zrobiły na mnie na tyle dobre wrażenie, że zyskała we mnie wierną fankę. Będę wyglądała kolejnych jej książek i liczyła na to, że będą tak ciekawe, dobrze skonstruowane i interesująco czerpiące z różnorakich kultur, jak „EON” i „EONA”.

Mogę napisać to samo, co napisałam pod pierwszą recenzją: polecam wszystkim tą fantastyczną podróż przez świat smoków, magii, tradycji, intryg dworskich i tajemnic! Dla tych, którzy lubią fantastykę, smoki, ale również intrygi dworskie, kultury wschodu oraz ciekawie skonstruowane światy! Tutaj dochodzą jeszcze różnorakie walki.

PS. Jest odrobinkę lepiej (chociaż noc jeszcze była koszmarna), ale jeszcze nie jest dobrze. Widać to chociażby po tym, że najpierw przez godzinę gapiłam się w monitor bez napiasania ani jednego słowa recenzji, a potem pisałam zrywami, akapitami. Mam nadzieję, że całość jest w miarę sensowna 😉

Advertisements

12 thoughts on “„EONA. Ostatni Lord Smocze Oko” Alison Goodman

  1. Ciekawe, na innym blogu widziałam o wiele gorszą recenzję tej samej książki 🙂 W skrócie – Ty dałaś maxa, inny recenzent najmniej jak się dało. Eona nie czytałam, Eony tym bardziej, ale coś mi mówi, że warto sprawdzić obie książki.

    1. Nawet chyba wiem, o który blog i którą recenzję chodzi 😉 W tym przypadku tak rozbieżne oceny mnie nie dziwią, bo generalnie tak jest, że oceniamy książki bardzo różnie, widocznie bardzo różne gusty mamy 😉

  2. Chyba też się domyślam, gdzie była ta niepochlebna recenzja 🙂

    Wcześniej mnie ta książka w ogóle nie interesowała, nie zapoznawałam się w ogóle nawet pobieżnie z tym, o czym jest ten tytuł – ale może jednak zerknę z ciekawości trochę wnikliwiej na oba tomy, lubię kulturę azjatycką i lubię fantastykę 🙂

    1. Zacofany – no, o smokach to faktycznie dawno nie było 😛 Ze zdrowieniem idzie niestety tak sobie :/ Ciągle najczęściej powtarzanymi zdaniami (jak już się odzywam w ogóle) są: „uch, ale boli” oraz „Niech to już się skończy do jasnej ciasnej!” :/ A co do węgierskich pisarek, to czeka tylko jedna 😉 I chyba się już bardzo niedługo doczeka.

      Karodziejka – domyślne takie jesteśmy 😉
      Jeżeli lubisz te dwie tematyki, to ten krótki cykl powinien Ci się – wg mnie – podobać, może nawet bardzo podobać. Recenzję pierwszego tomu możesz też znaleźć u Pabla.

  3. Ja na razie próbuję się przekonać i sięgnąć po pierwszą część. Dobrze jednak wiedzieć, że druga część też „daje radę” 😉 Poczekam jeszcze na wrażenia Pabla z lektury i wtedy ostatecznie zdecyduję czy dać szansę Goodman 😉

    1. Enedtil – jak dla mnie, to obydwie są świetne, taki nietypowy cykl fantasy, zero paranormali, tylko smoki i ludzie. No i w ogóle bazowanie na tradycjach azjatyckich wzbogaciło te książki. Po pozytywnej pierwszej recenzji jestem pewna, że Pablo postara się w miarę niedługo przeczytać drugi tom. I też jestem ciekawa, jaka będzie jego opinia 😀

      Karus90 – to życzę powodzenia w realizacji planów 🙂

  4. EONA to zamknięcie cyklu? Nie wiem dlaczego wydawało mi się, że to jest trylogia. W takim razie jak tylko pojawi się w sieci EONA, biorę się za EONa. Bo generalnie bardzo mnie obie Twoje (i nie tylko) recenzje zainteresowały.

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s