„Gościniec” Andrzej Kozioł


Wydawnictwo: WAM, 2011

Oprawa: miękka

Liczba stron: 138

Moja ocena: 4,5/6

Ocena wciągnięcia: 4/6

*****

„Gościniec” to książeczka nietypowa. Króciutka, jednakże ma coś w sobie. Postaram sie Wam wyjaśnić co.

Jest to opowieść o upływie lat, zmiany obserwowane są przez Madonnę Przyniesioną przez Wodę, zwaną przez miejscowych Strażniczką Gościńca. Trafiła do nich w trakcie powodzi i od tej pory ludzie dbają o nią, wierząc, że uratowała ich od nieszczęść, w końcu nic wielkiego się w trakcie tej powodzi nie stało, a zyskali Strażniczkę.

Jastrzębice Nowe, to zagubiona wśród lasów i łąk wieś. Jedyna droga łącząca ją z resztą świata, to właśnie tytułowy gościniec, przy którym stoi właśnie figurka Strażniczki Gościńca. Właśnie ona może przez dziesiątki lat obserwować życie mieszkańców Jastrzębic, zmiany świata dookoła, postaw ludzkich, życia codziennego, a momentami zmiany dotyczące całej Polski.

A ma ona co obserwować – pojawia się w XIX wieku i trwa aż do dzisiaj. Ma okazję obserwować na przykład tabory Cyganów, barwne, wesołe, jednakże wzbudzające niepokój w miejscowych  i ich  zanikanie, gdy władze ludowe decydują o przymusowym stałym zamieszkaniu. Obserwuje, jak zmienia się powolne życie dyktowane przez pory roku i części doby, bo pojawia się elektryczność, zmechanizowanie rolnictwa, telefony, radio. Obserwuje napływ polityki do wsi i jej wpływ na życie mieszkańców. Zmiany dotykają każdego aspektu życia – od pracy, przez rozrywki, aż do tradycji.

Zmieniająca się rzeczywistość ma też wpływ na duchowość. Przez długie lata przy figurce zbierały się przy niej kobiety, by się pomodlić, odmówić litanię. Mężczyźni zatrzymywali się, zdejmowali kapelusz i żegnali się. Dbano o nią, upiększano kwiatami, czyszczono, zmieniano postument. Jednak powoli przybywano do niej coraz rzadziej, zapominano o przeżegnaniu się, przestano dbać. Bo czy jest teraz jeszcze czas i miejsce na takie Madonny i ich rolę w życiu ludzi?

„Gościniec” składa się z krótkich rozdziałów – przemyśleń Madonny oraz krótkich opisów z życia, związanych z tymi właśnie przemyśleniami. Autor stworzył w tej książce świat melancholijny, chyba każdy zatęskni za taką swojskością, życiem, w którym ludzie sobie wzajemnie pomagają, światem żyjącym zgodnie z naturą, gdzie nie ma pośpiechu i wyścigu szczurów. Nic więc dziwnego, że urzekła mnie ta książka, dałam się złapać w pułapkę świata bardziej dla ludzi, mniej dla kariery i pieniędzy.

Książka Andrzeja Kozła, to urzekająca opowieść o przemijaniu i zmianach. Nastroiła mnie lekko melancholijnie, bo przecież zawsze dawne czasy były lepsze od aktualnych 😉 Przeczytałam ją z zainteresowaniem, aczkolwiek nie spodziewajcie się fajerwerków. To zdecydowanie przyjemna lektura, która może ewentualnie natchnąć Was do różnorakich przemyśleń, no i to generalnie tyle. Książka o czasach, które minęły i nigdy już nie wrócą.

Polecam wszystkim osobom lubiącym opowieści sprzed wielu lat, ukazujące przekrój zmian społecznych, na dodatek przyjemnie napisane. Jak również osobom lubiącym wspomnienia, myślenie o dawnych czasach, układanie sobie przeszłości w głowie.

Książkę otrzymałam od Portalu Sztukateria.

*****

Po wczorajszym upale (o 6 popołudniu było 30 stopni!) dzisiaj zaczęło lać i temu zawdzięczacie pojawienie się recenzji 😉 Trzymajcie kciuki, żeby przestało padać jak najszybciej, żebym mogła sobie obejrzeć bardziej dokładnie miasto. Wczoraj miałam dwugodzinny spacer 🙂 Jeżeli jest ktoś z Was zainteresowany tym, jak wygląda Frankfurt moimi oczami, to zapraszam TUTAJ 🙂

Reklamy

9 thoughts on “„Gościniec” Andrzej Kozioł

  1. oberwiesz za tą recenzję!!! udaję teraz, że jej nie czytałam ;/ bo tak mnie nią zachęciłaś, że nabrałam ochoty na tą małą, słoneczną książeczkę (jakaś śliczna okładka)
    Aga Ty nie próżnujesz, chwila deszczu i już recenzja powstaje … no nie!!

    Zdjęcia obejrzałam, a jak:) Chętnie pospacerowałabym tam z Tobą, urokliwie:)

    Pozdrawiam

    1. 😛 Już wiem, co mogę Ci podarować przy nastepnym spotkaniu 😀 Nie kupuj więc :> A to taka książeczka króciutka, że migiem przeczytasz.

      No a co, należy pisać recenzje, jak nie można spacerować. Ale muszę zerknąć za moment przez okno, bo mam wrażenie, że jakby mniej pada. A jeżeli ciągle leje, to zostawiam recepcję (bo niestety net dobrze działa tylko na parterze :/) i idę do siebie do pokoju – poczytam.

      Ja też z przyjemnością bym z Tobą pospacerowała i pogadała przy okazji 🙂 A stara część mniasta jest urocza!

      :*

      1. Aga! jakie znowu prezenty? skąd ten pomysł? … człowiek coś palnie …. 😉
        Przesyłam Ci trochę naszej pogody, bo chętnie pozbędę się parunastu stopni ze słupka rtęci i trochę słonka, bo nie pogniewam się jak u nas popada:)

        Trzymaj się ciepło!

  2. Urzekła mnie twoja recenzja. Lubie książki, które pozwalają się zatrzymać w zabieganym świecie i spojrzeć z boku na swoje życie, na wartości , na ludzi.
    Z chęcią przeczytam, jak będę miała taką okazję.
    Pozdrawiam,
    Kass

    1. Kass – ja też właśnie z chęcią od czasu do czasu sięgam po takie „zatrzymajki”, dobrze mi to robi na obiektywizm dotyczący losu własnego i innych.
      Książeczka jest w księgarniach za kilkanaście złotych, więc myślę, że można ją tanio kupić.

      Dusia – 🙂

  3. Czasem mam ochotę na lekturę właśnie takiej książeczki – nawet objętość jest idealna 🙂
    A Frankfurt to ten nad Menem? Wstyd się przyznać, ale nie poznaję po zdjęciach. Niby właśnie we Frankfurcie nad Menem byłam, ale tak nas po nim szybko przepędzili – giełda, taras widokowy, park japoński (chyba), że niewiele pamiętam… W każdym razie ten Twój Frankfurt śliczny. I trzymam kciuki za pogodę na zwiedzanie – recenzje możesz napisać po powrocie, ja poczekam 🙂

    1. Viv – tak, nad Menem. A ja właśnie nie miałam okazji zrealizować planu zwiedzania :/ Jedyny dzień całkowicie wolny został najpierw zalany przez ulewę, a potem dojechali pozostali uczestnicy i z nimi spędzałam czas wolny. Chciałabym więc wrócić i na spokojnie obejrzeć to i owo.

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s