„Zawsze przy mnie stój” Carolyn Jess-Cooke


Wydawnictwo: Otwarte, 2011.

Oprawa: miękka

Liczba stron: 310

Moja ocena: 5,5/6

Ocena wciągnięcia: 5,5/6

*****

„Kiedy umarłam, zostałam Aniołem Stróżem” – to zdanie zaczyna książkę i właściwie jest podsumowaniem całej fabuły. Margot trafia do nieokreślonego miejsca, gdzie spotyka Nan. Ta komunikuje jej, że właśnie umarła i wraca na ziemię, dano jej szansę bycia Aniołem Stróżem… samej siebie! Wraca jako Ruth, nagle i bez przygotowania. Jej pierwszym zadaniem jest uratowanie samej siebie ze szponów śmierci przy urodzeniu. A potem będzie tylko ciekawiej…

Jedyne przeszkolenie jakie otrzymała to zasady: obserwuj, chroń, rejestruj, kochaj. Takie właśnie, nie np. „zmieniaj, ingeruj, rób po swojemu, wkurzaj się”. Dane przez Niebo zasady są dla Ruth bardzo ciężkie do przestrzegania. Ciężkie głównie dlatego, że Margot miała życie, które dało jej wiele cierpienia, w którym popełniła wiele błędów i odrzuciła bliskich. A dla Anioła Stróża mogłoby być możliwym wpłynąć na nią w pewien sposób, by to wszystko zmienić. I jak tu się od wprowadzania zmian powstrzymać? Już tylko podążanie za zasadami jest dla Ruth wystarczająco ciężkie, a do tego dochodzą wydarzenia, których nie rozumie i nie wie, jak z nimi sobie poradzić oraz demony próbujące zniszczyć ludzkie życie. Bycie Aniołem Stróżem zdecydowanie nie jest łatwe, szczególnie jeżeli nie słucha się porad „z góry”, a osoba, którą się opiekujemy nie słucha naszych porad. Czy Ruth uda się zmienić życie Margot? A jeżeli tak, czy zmieni się ono na lepsze? Jakie mogą być konsekwencje wprowadzania zmian? Czy Ruth faktycznie wie, co jest najlepsze dla Margot? Jak to się skończy dla nich obu?

Zaczynając lekturę nie wiedziałam czego się spodziewać. Książek o aniołach jest już całkiem sporo. Najczęściej pełnią one w nich rolę słodkich aniołów lub demonicznych posłańców 😉 Tutaj anioły są przedstawione w bardziej tradycyjny sposób – są Aniołami Stróżami, ich zadaniem jest opieka nad ludźmi, dzięki niej mają szansę awansować w hierarchii i trafić do Nieba. Zaczynając od opieki nad jedną osobą dotrzeć mogą do powstrzymywania tornad, trzęsień ziemi, komet. Niby zwyczajna wersja, ale jakże ciekawie przedstawiona! Bo oprócz poznawania roli aniołów możemy również obserwować je w akcji. Widzimy te, które już zrozumiały swoją rolę, te, które nie do końca mogą się z nią pogodzić, te, które zostały odrzucone przez osoby, którymi miały się opiekować, walczące z demonami. Jest to także książka o wyborach ludzkich, o ingerowaniu w życie osób, które kochamy, o życiu.

„Zawsze przy mnie stój” to naprawdę interesująca książka, przemująca, dobrze napisana. Nie ma tu fajerwerków, akcji pościgowo-niszczących czy gromowładnego boga. Jest zwykłe życie, ale przedstawione tak, że czasami prawie paznokcie obgryzałam. Bo jakże można czytać o dzieciństwie i młodości Margot bez zgrzytania zębami? Dlaczego komukolwiek miałby być dany aż taki los? Opisy życia w domu zastępczym i domu dziecka były wstrząsające. Bardzo podobał mi się także przedstawiony świat aniołów. Jest bardzo fajnie opisany, podobała mi się na przykład nowa wersja skrzydeł anielich. Jest to dla mnie ostatnia z czterech książek, które ostatnio wzbudziły we mnie zaskoczenie i duże zadowolenie z lektury.

Polecam „Zawsze przy mnie stój” każdemu. Myślę, że taka książka  o wyborach, życiu, zmiana, nadziei nadaje się dla każdego z nas.

Advertisements

16 thoughts on “„Zawsze przy mnie stój” Carolyn Jess-Cooke

  1. Bardzo, ale to bardzo podoba mi się ta książka i twoja recenzja zaostrzyła jeszcze ten apetyt. Mam nadzieję, że uda mi się zdobyć tę książkę, bo jestem zauroczona tematyką..

  2. Czekałam na Twoją ocenę, bo widziałam na LC, że prawie wszyscy „chcą przeczytać”. Skoro tak piszesz, to chyba i ja dodam.
    A potem zaczekam, aż się pojawi.

    1. Kalio – wiesz, może właśnie dlatego, że ona nie jest jakaś super udziwniona czy „paranormalna” 😉 Anioły są, ale ich rolą jest „praca na rzecz ludzi”, nie są siłami o nieskończonych mocach (no, chyba, że chce tego „góra”), ufa się ich mądrości. Własnie ta niby zwyczajność tak mi się podobała w tej książce. To bardzo fajna opowieść 🙂 Jakby co – służę pożyczką 🙂

      Viconia – przeczytaj i daj znać, jakie były wrażenia 🙂

      1. O nie, najpierw muszę tamte dwie przeczytać. Czy Ty się nie pogniewasz, jeśli przetrzymam je do wakacji? Jeśli będzie trzeba to po prostu się zepnę i już.

  3. Przeglądając stronę internetową wydawnictwa Otwarte, trafiłam na zapowiedź tej książki, już wtedy wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Twoja recenzja tylko mnie w tym przekonaniu upewniła. Teraz przyjdzie mi poczekać, aż książka trafi do mojej biblioteki, pozdrawiam serdecznie

    1. Magia słowa pisanego – ja też się nie dziwię 🙂 Ani pochlebnym recenzjom, ani chęci przeczytania 😀

      Madmad35 – hm… Możemy porozmawiać o pożyczce lub dorzuceniu do Kolejkowa :>

  4. Zgadzam się,książka jest świetna.Staram się nie oceniać książki po okładce,ale zrobiłam wyjątek i w ten sposób książka do mnie trafiła :)Wcale nie żałuję,całkowicie wsiąkłam w ten magiczny duchowy świat.

  5. Książka już na mnie czeka. Bardzo cieszę się z pozytywnych opinii na jej temat i mam coraz większą ochotę aby ją przeczytać 😉
    Pozdrawiam !

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s