Piątkowy stosik


Ufff… w końcu w domu, przed komputerem 😉 Miałam dzisiaj lekko zwariowany i zalatany dzień. Ale w końcu mogę odsapnąć i opublikować cotygodniowy stosik 🙂 W tym tygodniu było spokojniej, niż w poprzednich. Ale i tak mogło być lepiej, niestety złamałam swoje przyrzeczenie. O tym jednak za chwilę.

Od góry:

– „Dżozef” oraz  „451° Fahrenheita” – efekt złamanego przyrzeczenia, czyli skorzystania z jeszcze bardziej (niż moja wiejska) wypasionej biblioteki w Bydgoszczy. Ale nie mogłam się oprzeć takiemu bogactwu wyboru 😉 Obydwie lektury zainspirowane wpisami u Pabla (no ok, „Dżozef” nie tylko dzięki recenzji Pabla, również wielu innych, ale od tej jednej się zaczęło :p). Nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła je przeczytać. A przyrzeczenie to wynikało z faktu zawalenia pożyczkami oraz kilku bibliotecznych książek, które to miałam przeczytać przed skorzystaniem z tej biblioteki 😉

– „Świniobicie” oraz „Ruiny Gorlanu” – przeczytam dzięki akcji Kolejkowo.

– „Rok w Poziomce” – pożyczone przez miłą blogerkę 🙂

– „Hakus pokus” – lektura, która będzie widoczna w internecie 😉 Od Wydawnictwa Prószyński.

– „Życie na trzy psy” – efekt wymiany na LC.

– „Ostatni szczegół” – pobrany na Podaju.

Stosik trochę skromniejszy od poprzednich, ale to mnie akurat ostatnio cieszy 😀 Jednak dzisiaj dotarła do mnie przesyłka, która oprócz książek zawierała prezenty! Oto one:

Prawda, że to najpiękniejsze kolczyki, które od dłuższego czasu widzieliście? 😀 A to wszystko dzięki Mad, która od czasu do czasu przysyła mi takie cudeńka! Dziękuję kochana! Wszystkich, którym te kolczyki przypadły do gustu, zapraszam do zajrzenia na blog Mad, na którym umieszcza zdjęć swoich prac (a znajdują się wśród nich również zakładki!).

Życzę Wam cudownego weekendu! 🙂

Reklamy

34 thoughts on “Piątkowy stosik

  1. Ja też złamałam dziś moje przyrzeczenie (nie kupię żadnych nowych knig) i oczywiście kupiłam w Matrasie „Psy z Rygi” Mankella. Godzinę mi zajęło wyjście z księgarni 🙂 Cobena czytałam, choć myślę, że to jedna z jego słabszych powieści. „451° Fahrenheita” mam na własność, ale jakoś nie mogę się zabrać za czytanie. Czy mogę liczyć na recenzję? 🙂 pozdrawiam

    1. Sardegna – Ja na razie (dzięki ciągle intensywnemu zachwyceniu zawartością katalogu nowej biblioteki) trzymam się dzielnie i nic nie kupiłam od hm… miesiąca? Może dłużej. Sprawę ułatwia mi to, że od jakiegoś czasu coraz rzadziej bywam w księgarniach, kupuję głównie online. Więc łatwiej zaraz mi sprawdzić w katalogu, czy książka jest w bibliotece i odmówić sobie jej kupienia 😉
      Ja czytałam już wiele książek Cobena, a ta jest jedną z nielicznych, których jeszcze nie znam. Zobaczymy. Całkiem lubię jego książki, ale jako czystą rozrywkę – nie pamiętam już połowy fabuł, a już zdecydowanie nie powiążę fabuły z tytułem 😉
      A co do Bradbury’ego – tak, recenzja powinna się pojawić, ale pewnie gdzieś w drugiej połowie kwietnia.

      Moni – :))) Tak, kieliszki bywają przydatne 😉

      Beatrix – dzięki 🙂

  2. Oho! Czyli udało mi się Ciebie namówić:) Ciekawy jestem szczególnie Farenheita:) Dżozef jak zauważyłem, dużo bardziej podoba się samcom:) Ciekawe z czego to wynika:)
    Kurka, może też dzisiaj na szybciora stosik wrzucę…:)))

    1. Pablo – Tobie udaje się mnie namówić na wiele książek :p Tylko grzecznie wrzucam je do poszukiwanych, a potem powoli, stopniowo zdobywam 😉 Bardzo jestem ciekawa wrażeń z lektury obydwóch książek!
      Wrzuć stosik, wrzuć 🙂

      Kasandra – gdy zobaczyłam te kolczyki, to też miałam miłe skojarzenie z ciepłem, słońcem i moimi ulubionymi porami roku 🙂 Również pozdrawiam!

      Hadzia – i jak wrażenia z lektury?

  3. Jaki ładny stosik i śliczne kolczyki:)
    Co tu jeszcze napisać? Wbijaj do mnie? Żartuję, ale naprawdę gdzieś ostatnio widziałam taki komentarz – zapraszam do siebie:)
    Ja jestem ciekawa tej Szabo, bo nigdy niczego nie czytałam tej autorki, a ponoć świetna. A Ty czytałaś już coś?

    1. Mad to zdolna bestyjka 😀
      Nie, nic jeszcze Szabo nie czytałam i sama jestem bardzo jej ciekawa. Do tej pory czytałam tylko multum bardzo pozytywnych recenzji i dlatego zdecydowałam się w końcu sięgnąć po jej książke.

      A co do komentarzy – buhahaha 😀 Wbijaj do mnie? Nie ma to, jak reklamować swojego bloga na innych, szczególnie tych popularniejszych od danego 😉 Ja ostatnio za to widziałam na nakanapie.pl dyskusję na temat właśnie takich komentarzy oraz tych typu: „nie dla mnie książka” czy „zdecydowanie dla mnie”. Nawet się ciekawie czytało wypowiedzi blogerów na ten temat 🙂

            1. Hehehehe… Myślę podobnie w tym temacie 🙂 W większości przypadków udaje mi się powstrzymać takiego typu komentarze z mojej strony, jednak czasami mi się wymsknie jakiś 😉

  4. Stosik oczywiście świetny, ale stosiki książkowe mają to do siebie, że co do zasady są świetne, po prostu 🙂 Najbardziej zazdroszczę Dżozefa – nabędę na pewno. Ale już nie w marcu, już nie w marcu, już nie w marcu – może jak będę powtarzać, to się spełni:)
    A kolczyki – cudne! Szczególnie kociaki:)

    1. Tak, zgadzam się, że stosiki książkowe mają to „coś” w sobie 🙂 Ja jeszcze nie wiem, czy kupię, najpierw przeczytam. Bo zgadzam się z tym, co napisał Pablo – większość recenzji tej książki napisana przez panie jest zdecydowanie mniej entuzjastyczna od tych napisanych przez panów 😉 Zobaczymy, jak to będzie w moim przypadku 😉
      Trzymam kciuki za skuteczność mantrowania. Dodam tylko, że książka zapewne do kwietnia nie ucieknie 😉

      1. Samookaleczenia odpadają w przedbiegach, „Dżozefa” omówili już chyba wszyscy i nikt mnie nie zachęcił do lektury, Bradbury’ego czytałem bez entuzjazmu. No może jedna Szabo, ale próbowałem jedną jej książkę dla dorosłych i odpadłem. Za to „Tajemnica Abigel” rządzi, poszukaj koniecznie w tej swojej wypasionej bibliotece:D

        1. I tam samookaleczenia, po 1 dziurce w uchu to żadne okaleczenie ;p
          Ja tam jestem bardzo ciekawa tych dwóch książek o których piszesz bez entuzjazmu, zobaczymy jednak jakie będą moje wrażenia po lekturze 😉
          A „Tajemnica Abigel” już dorzucona do bibliotecznego schowka :]

              1. „Świniobicie” jest z kategorii- ciężka powieść psychologiczna, z perspektywy stwierdzam, że chyba oceniam ją słabiej od innych z tego nurtu, ze względu na wyłożone kawa na ławę zakończenie (no ale to moje wrażenia- dla kogos moze to być plus). „Staroświecka histroria”, jeśli masz ją w planach, jest zupełnie inna (choć też dla dorosłych).
                Ciekawe na czym sparzył się Zacofany w Lekturze?:).
                Abigel może i rządzi, jedyny niewielki minus jest taki, że zakłamuje historię (ale ponieważ jest to historia Węgier, więc dla polskiego czytelnika nie ma to specjalnego znaczenia).
                Są jeszcze dwie książki dla tego segmentu wiekowego – Powiedzcie Zsofice i Bal maskowy- ogólnie mi się podobały, tylko to masakryczne tło Węgier w czasach Kadara.
                (na temat Szabo mogę spamowac od rana do nocy:).

                    1. Niewiele tracisz:P Początek, o ile pamiętam, należy do tych, co to w nich pełno zaimków i żadnych konkretów: „ONA szła TĄ ulicą, myśląc, co chce IM powiedzieć o TAMTYM. TO strasznie ją przygnębiało, więc zaczęła myśleć o NIM i o TYM, co jej WTEDY powiedział”. A ty się, czytelników, zaziewaj na śmierć:P

  5. Przepiękny stosik i jeszcze ładniejsze kolczyki. Zazdroszczę zwłaszcza Ruin Gorlanu oraz 451′ Fahrenheita. Czytałam obie pozycje i byłam nimi po prostu oczarowana.

    1. Justyś – mnie też ta książka ciekawi, ale niestety trochę sobie w kolejce poczeka 😉

      Dusia – już nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po „Zwiadowców”, bo same ochy i achy na temat tej serii czytałam. Ale – jak to w Kolejkowie – najpierw muszę przeczytać te książki, które mają wcześniejszy termin przekazania dalej.

      Barbara – ja sobie też wiele po tych dwóch książkach obiecuję! Mam nadzieję, że się przez to nie rozczaruję 😉

    1. M. – ja słyszałam sporo pozytywnych opinii – że to ciepła, wesoła, pozytywna książka 🙂

      Lilithin – dziękuję 🙂

      fri2go – tiaaa… „Hakus Pokus” jest wszędzie 😉 Będzie z tego druga „Mariola, moja krople!” 😀

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s