„Tatami kontra krzesła. O Japończykach i Japonii” Rafał Tomański


Wydawnictwo: Muza, 2011

Oprawa: miękka

Ilość stron: 280

Moja ocena: 5,5/6

Ocena wciągnięcia: 6/6

*****

Od dobrych kilku lat czytam książki pochodzące z Japonii i Chin. Ale do tej pory nie czytałam książki opisującej teraźniejszą Japonię i jej mieszkańców. A tym jest właśnie książka Rafała Tomańskiego. Pisze on wprost, że nie jest to żadna monografia, publikacja naukowa. Jest to próba praktycznego przedstawienia Japończyków w sposób zrozumiały dla przeciętnego człowieka.

Autor podzielił książkę na siedem rozdziałów, w ramach których stara się opisywać zjawiska związane np. z językiem, gestykulacją, jadłospisem, sposobami spędzania czasu wolnego, relacjami międzyludzkimi i wieloma innymi tematami. Przedstawia on dane zjawisko i stara się je wytłumaczyć, podać argumenty opisujące dlaczego jest tak, a nie inaczej, przyczyny, zagrożenia. Podał nam mnóstwo informacji, wszystkie ukazując w sposób zrozumiały dla każdego. Marzyłoby mi się jednak, żeby ta książka była obszerniejsza, by autor mógł pójść jeszcze bardziej w głąb niektórych tematów, podrążyć dalej. Jednak rozumiem, że ma to być pewnego typu kompedium informacji praktycznych, więc nie może być cegłą nienadającą się do przenoszenia 😉

Rafałowi Tomańskiemu udało się napisać książkę naprawdę arcyciekawą, wciągającą. Porwała mnie i wypuściła dopiero po przeczytaniu. Niesamowita lektura! Nie mogę jednak znaleźć źródła tej niesamowitości. Czy jest to lekki, ale nie powierzchowny styl? Język, który ułatwia nam zrozumienie tematyki, ale nie jest ubogi? Wybór podawanych informacji?

Dla mnie była to lektura fascynująca, często musiałam się zatrzymać przy danym temacie, pomyśleć o nim, przetrawić. Wiele razy wzdychałam z niedowierzaniem, zaskoczeniem. Bo jak tu się nie dziwić, gdy czyta się na przykład o sedesie robiącym badania i przesyłającym je do centrum medycznego? O tym, że jeżeli pociąg spóźni się o więcej niż 5 minut, to konduktor wystawia specjalne (wszędzie honorowane) zaświadczenia? O tym, że ludzie tworzą więzi emocjonalne z robotami, np. poprzez stworzenie robota zastępującego zmarłe dziecko? O tym, że coraz więcej osób (szczególnie młodych) umiera tam z przepracowania lub popełnia samobójstwo? O tym, że wiele dziewcząt nie przepada za myciem i zmianą bielizny, a używane majtki (czy wręcz tampony!) to produkt sprzedawany legalnie w sklepach i automatach? O tym, że coraz popularniejsze staje się pisanie powięści na komórce, a na dodatek takie powieści sprzedają się w setkach tysięcy egzemplarzy?

Japonia to dla mnie kraj niesamowity, a kultura intrygująca, ale w dużej części nie do pojęcia. Autor zabrał mnie w cudowną podróż, wyjaśnił sporo zjawisk, które przedtem nie do końca rozumiałam oraz przedstawił wiele innych, które zrozumiałam, ale już zaakceptować chyba nie dałabym rady. Po przeczytaniu tej książki wiem już na pewno – chciałabym Japonię zwiedzić, ale nie dałabym rady tam zamieszkać, czułabym się zbyt obco. Urzekająca, trochę mnie przerażająca, bardzo bogata kultura. Dzięki lekturze tej książki wiem też jeszcze jedno – chcę czytać więcej książek dotyczących tego kraju, chcę się nauczyć kolejnych rzeczy.

Autorowi chciałabym podziękować za napisanie naprawdę świetnej książki, która na dodatek jest chyba tworem bardzo wszechstronnym – nadawać się może zarówno dla pasjonata, jak i dla laika, dla osoby zainteresowanej podróżą do Japonii, jak i dla kogoś, kto tylko nabrał ochoty na poznanie różnorakich informacji dotyczących tego kraju. A na dodatek napisał książkę tak wciągającą, jak najlepsze kryminały 🙂

Uniwersalna książka właściwie dla każdego, a na dodatek bardzo warta poznania! Polecam z czystym sumieniem! 🙂

Reklamy

22 thoughts on “„Tatami kontra krzesła. O Japończykach i Japonii” Rafał Tomański

  1. W nadchodzącym tygodniu dotrze do mnie paczka z księgarni, a jednym z jej składników jest właśnie „Tatami kontra krzesła”. Ogromnie się cieszę, że czeka mnie taka świetna lektura.
    A Japonia fascynuje mnie coraz bardziej.

  2. Niby każdy wie, że co kraj, to obyczaj, ale niektóre obyczaje niektórych krajów są tak szokujące, że aż nieprawdopodobne! Konduktorów, nastolatki i samobójstwa zostawiając na boku, te sedesy i związki emocjonalne z robotami zastępującymi zmarłych nie są rodem z jakichś książek s-f, a z Japonii? Jednak kto czyta, nie błądzi…

  3. Chyba nam, Europejczykom, nigdy nie uda się do końca przeniknąć i zrozumieć japońskiej „duszy” i mentalności. Na zawsze pozostaną dla nas fascynującą zagadką. Dla mnie niezrównani są w ich miłości do pracy, porządku na biurku i karaoke :O

    1. Lirael – o, to będę wyglądała recenzji! 🙂

      Viv – ja generalnie uwielbiam poznawać inne kultury, pasjami czytuję książki o i z różnych kultur, sporo miałam okazję podróżować, znam wiele osób z różnych mniej lub bardziej egzotycznych krajów. Ale Japonia to ciągle dla mnie kraj mocno nieznany. Tam mnie nie było, nie znam nikogo, pozostaje więc właściwie internet, książki i filmy. Staram się, staram, ale wielka praca przede mna 🙂

      Nemeni – też myślę, że chyba nigdy nie uda mi się do końca zrozumieć ich duszy 🙂 I może dlatego są oni dla mnie tak fascynujący?

  4. Czytałam na innym blogu o tej książce i oczywiście mam ją na swojej liście:).
    Już nie mogę się doczekać, bo obie recenzje są bardzo zachęcające. Pozdrawiam!!

  5. Najpierw elwika mi narobiła ochoty na tę książkę, a teraz Ty jeszcze ją podsycasz ;). No jak tak można ;)?
    Bardzo jestem ciekawa tych wszystkich ciekawostek o Japonii.

  6. A ja trochę teraz zgrzytam zębami, mam nadzieję, że niepotrzebnie i że autor wspomniał, że od kilku lat nie ma już w Japonii automatów sprzedających brudne majtki nastolatek, tak samo jak karoshi (śmierć z przepracowania) odchodzi w niepamięć. Firmy ubezpieczeniowe nie chciały ubezpieczać ludzi pracujących ponad pewną liczbę godzin i pracodawcy zmuszeni byli ograniczyć pracoholizm. Coraz więcej też jest młodych osób, którym japoński styl pracy nie odpowiada i którzy buntują się przeciwko temu – jest nawet określenie na mężczyzn soshokukei danshi („herbivore men”) dotyczące tych, którzy nie chcą brać udziału w wyścigu szczurów (bliższy opis choćby tutaj: http://www.timesonline.co.uk/tol/news/world/asia/article6898611.ece )
    Kultura japońska bardzo szybko, wbrew pozorom, ulega zmianom i mam nadzieję, że autorowi udało się zawrzeć także aktualne informacje.

    1. Kasandra – 🙂 Tak, ja też właśnie dzisiaj wieczorem czytałam kilka innych pozytywnych recenzji.

      Maya – nie pozostaje nic innego, tylko przeczytać 😉

      Chihiro – co do karoshi oraz coraz wiekszej liczby osób, które wybrały inny styl życia autor wspomina. Opisuje zresztą zjawisko coraz częstszej pracy na własny rachunek i na własnych zasadach. A co do używanej bielizny, to zabiłaś mi ćwieka, muszę jutro przejrzeć odpowiedni rozdział, bo mam wrażenie, że pisane to było na zasadzie „teraz”.
      Chociaż z drugiej strony miałam kilka razy wrażenie, że ten tekst (przynajmniej częściowo) mógł powstać kilka lat temu i zostać dopiero teraz opublikowany. To jednakże tylko moje przeczucie. Część danych odnosiła się na przykład do roku 2006.
      Teraz wzbudziłaś we mnie wątpliwości na ile aktualna jest ta książka. Tak to jest, gdy coś czyta laik, który dopiero odkrywa ten teren, a co innego, gdy z tekstem zetknie się ktoś już bardziej (lub bardzo) obeznany z tematem. Na koniec pozytywnie – to, co rozbudził swoją książką autor, zostało teraz podsycone przez Ciebie – przy badać dalej, trzymać oczy otwarte, a umysł na wysokich obrotach. Dzięki!

      1. Odpowiedź autora, którą zamieszczasz poniżej, uspokoiła mnie nieco. Każda książka stanowi jakiś punkt odniesienia do czasów, w których powstała, trudno oczekiwać, że będzie jak świeża bułeczka, choć można się postarać o najnowsze dane.
        Japonia przężywa teraz (mam na myśli obecnie, a nie dzisiejszą tragedię) ogromne poruszenie, związanie z upadkiem z miejsca drugiego na liście światowych ekonomii i bycia wyprzedzoną przez Chiny. Czytałam, że coraz więcej młodych ludzi zamiast liczyć na nędzną pracę w ojczyźnie, zaczyna uczyć się chińskiego i wyjeżdża do Chin – kilka lat temu to było nie do pomyślenia. Ciekawa jestem, jak to wpłynie na społeczeństwo, sami Japończycy zdają sobie sprawę, że chyba koniecznie będzie szersze otwarcie swych granic dla imigrantów, coś, czego się bardzo boją.

  7. Bardzo się na tę książkę napaliłam, ale teraz wątpię trochę, czy znajdę w niej coś dla siebie nowego, do tego tak jak i Ty mam wątpliwość, na ile taka książka jest aktualna, skoro część wiadomości już się nie zgadza. Może wypożyczę ją sobie kiedyś 🙂
    Pozdrawiam ciepło!

    1. Agnes – powodzenia w upychaniu 😉 Widzę, że mamy podobny „problem” 😉

      Iza – kurczę, autor tego nie napisał, ale może Wikipedia wie? 😉 To byłoby ciekawe zastosowanie 😀

      Mandżuria – zdecydowanie wiesz więcej w tej tematyce ode mnie (a przynajmniej takie mam wrażenie 😉 ), nie wiem więc na ile nowe byłyby dla Ciebie te informacje. A co do aktualności – nie umiem orzec na ile aktualne są podawane wiadomości, trzeba byłoby przejrzeć źródła oraz podrążyć dalej. A może uda się „dorwać” autora, by się ustosunkował?

  8. Zainspirowana Waszymi komentarzami postanowiłam skontaktować się z autorem. Pan Rafał Tomański odpowiedział bardzo szybko i pozwolił się tutaj zacytować, co też robię:

    „Jeżeli chodzi o aktualność – książka została zamknięta z mojej strony w okolicach końca lata 2010. Starałem się, jak najwięcej dawać materiałów z rzeczy bieżących i bazujących na artykułach, badaniach, przemyśleniach z aktualnej prasy i dostępnych mi źródeł. Rzeczywistość potrafi czasem zaskakiwać i tak na przykład temat najbardziej bliski mojemu sercu – przemoc i seks w japońskim komiksie i kinie (poświęciłem temu obie prace na japonistyce) na początku 2011 zostaje poddawany ograniczeniom, których nikt by się wcześniej nie spodziewał :)”

    Niedługo będę też miała dla Was małą niespodziankę związaną z tym właśnie autorem 🙂

  9. Witam. Pojawiam się tu za radą Anek7. Założyłam blog i pozwoliłam sobie dodać adres do ulubionych. Już widzę parę zaciekawień literackich. Będę zaglądać. Pozdrawiam z papierowego domu. 🙂

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s