„Niewypowiedziany” Mari Jungstedt


Wydawnictwo: Bellona, 2010

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Ilość stron: 367

Moja ocena: 4,5/6

Ocena wciągnięcia: 4,5/6

*****

W drugim tomie serii o przygodach inspektora Knutasa ponownie wracamy na Gotlandię. Tym razem jednak zimową, jest grudzień po bardzo aktywnym lecie opisanym w pierwszym tomie.

Fabuła „Niewypowiedzianego” toczy się właściwie trzytorowo. Henri Dahlstrom, miejscowy pijaczek, a jednocześnie uzdolniony fotograf, którego nałóg doprowadził do upadku, wygrywa sporą sumę na wyścigach konnych. Dzień później zostaje zamordowany. Inspektor wraz ze swoim zespołem próbuje dojść do przyczyn morderstwa. Pijacka burda? Napad rabunkowy? A może powodem jest pasja fotograficzna Henriego? Może jego praca na czarno przy budowach budynków dla co prominentniejszych mieszkańców miasta? Wiele śladów, brak jasnego motywu, brak jednoznacznego podejrzanego. A na dodatek nie wszyscy świadkowie chcą rozmawiać z policją. Na szczęście w okolicy znowu pojawia się lekko wścibski dziennikarz telewizyjny – Johan, który zawsze chętnie pomaga policji w zdobywaniu informacji. Oczywiście w zamian za inne informacje 😉

Johan przy okazji próbuje wyjaśnić status swojego niepewnego związku z Emmą. A ona jest na rozdrożu – nie wie, jaką decyzję podjąć, którego mężczyznę wybrać, a na dodatek jest w stresie z powodu ewentualnego rozbicia rodziny i zaczynania wszystkiego od nowa. Jak się okazuje, stresów będzie miała dużo więcej…

Trochę jakby w tle tych dwóch wątków (przynajmniej początkowo) pojawia się trzeci. Mamy niespełna piętnastoletnią dziewczynkę – Fanny. Nieśmiała, wycofana, bez przyjaciół, bez ojca, z matką alkoholiczką. Jedynymi momentami szczęścia jest galop na koniach należących do stadniny, gdzie jest wolontariuszką. Dziewczyna niepewna swego życia, tego, co powinna robić, jakie decyzje podjąć. I nagle pojawia się on – dużo starszy, bogaty, mocno nią zainteresowany, dający prezenty, rozpieszczający wystawnymi kolacjami. Może on jest szansą na jej lepsze życie? A może jednak zagrożeniem?

Fabuła tej części podoba mi się bardziej od poprzedniej, jest bogatsza, jakaś taka bardziej „życiowa”. Kolejnym plusem jest to, że możemy obserwować wyraźny dalszy rozwój bohaterów. Część obyczajowa zajmuje tutaj więcej miejsca niż w pierwszej części. Możemy poznawać rozwój relacji między Emmą, jej mężem, Johanem, a także dalsze losy związku Knutasa i jego żony. Mam też wrażenie, że tłumaczenie książki zyskało na zmianie tłumaczki, całość czyta się lepiej, nie ma tak częstego uczucia „toporności”. Przydałoby się odrobinę więcej redakcji tekstu, ale to jedyny minus, jaki zauważyłam tym razem. Teraz jestem autentycznie ciekawa tego, co wydarzy się w dalszych częściach!

Polecam wszystkim wielbicielom kryminałów, szczególnie skandynawskich oraz wszystkim, którym podobała się pierwsza część! Moim zdaniem ta jest lepsza :).

Reklamy

9 thoughts on “„Niewypowiedziany” Mari Jungstedt

  1. Na pewno przeczytam, bo lubię skandynawskie klimaty:)). Mam właśnie tę książkę w domku, ale brakuje mi pierwszej części, więc to trochę potrwa. Ale przeczytać, przeczytam:D

  2. No to mnie pocieszyłaś, bo pierwsza część była nijaka i nudna, nie podobała mi się. Chciałam odpuścić sobie tą autorkę ale jak mówisz, że nie jest tak źle, to może pożyczę do przeczytania. O trzeciej gdzieś czytałam, że najlepsza.

    ps. myslałam, że tu cisza i spokój a jednak nieeee 🙂

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s