Przedwyjazdowy stos


Ogłoszenie (ze względu na dwie sprawy pojawiające się w komentarzach :p)

1. Ja jadę do pracy, a nie na wakacje, więc czasu wolnego praktycznie nie będę miała, szansa na zwiedzanie malusia.

2. Poniższe zdjecia to tylko koncepcja artystyczna, ze sobą zabieram ze 3 sztuki 😉

*****

Jutro wyjeżdżam, wracam dopiero 28-ego lutego 😦 Postaram się jednak napisać kilka tekstów, które wrzucać będzie automat, nie chcę, żebyście o mnie przez te 10 dni zapomnieli 😉 Niestety wyjazd ten spowoduje, że pierwszy raz od zaistnienia mojej stosikowej tradycji przyjdzie mi ją złamać – siłą rzeczy za tydzień stosiku nie będzie 😦 Dobrze, że nie wyjeżdżam na dłużej ;p W tym tygodniu planowałam zrobić przynajmniej jedno losowanie, ale gonitwa przedwyjazdowa + ogarnianie pomysłu nagrody zabrało mi zbyt wiele czasu. Jednak po powrocie się zacznie – mam trochę książek do rozdania :] Najpierw stos w ogóle, potem w szczególe 😉

Tym razem od lewej:

– „Czarna woda” oraz „Szepty” od Wydawnictwa Prószyński,

– „Złodziej pioruna” to efekt wymiany 🙂

– „Imperium” oraz „W proch się obrócisz” zastały zakupione za kilka złotych na Allegro (z odbiorem osobistym asasasa!),

– „Dewey – wielki kot w małym mieście” oraz „W ogóle i w szczególe” to zakupy w ramach wielkiej wyprzedaży w Merlinie, która była pod koniec grudnia (jako, że robiliśmy zamówienie zbiorcze z przyjaciółmi, to książki czekały aż do teraz na odbiór :p),

– „Rozkosze nocy” – pożyczone od przemiłej blogerki. Dzięki kochana! :*

– „Bezradnik małżeński”  od Wydawnictwa Prószyński,

– „Objęcia nocy” – drugi tom, od Wydawnictwa Mag,

– „Między prawem a sprawiedliwością” – przesyłka, którą otrzymałam dzięki opublikowaniu recenzji „Niepełnych”, wydawnictwo mile poprosiło o recenzję i tej książki 🙂

– „www.małpa.pl” – pobrana na Podaju,

– „Imiennik” oraz „Krucha jak lód” – znajoma biblionetkowiczka pierwszą z tych książek mi pożyczyła, a drugą się wymieniłyśmy 🙂

A dzisiaj otrzymałam prezencik od Wydawnictwa Świat Książki (bardzo dziękuję Pani Bognie :))

W związku z tym mój egzemplarz „papierowy” tej książki trafi do kogoś, kto bardzo będzie chciał ją przeczytać 🙂 Losowanie po powrocie z wyjazdu!

Moi drodzy – trzymajcie się ciepło i zdrowo w czasie mojej nieobecności! Również trzymanie kciuków za szczęśliwe zakończenie mojej pracy jest mocno wskazane! Jeżeli znajdę jakimś cudem wolniejszą chwilę, to się odezwę, aczkolwiek szanse marne 😦

*****

EDYCJA:

Przed momentem zawitał jeszcze kurier i dorzucił do stosiku jeszcze dwie książki 😉 Nie chciało mi się robić zdjęcia, więc dostaniecie tylko okładki w taki sposób 🙂 Podziękowania dla Wydawnictwa Muza 🙂

Bardzo się cieszę na przeczytanie tej książki i wypatrywałam jej z utęsknieniem 🙂

 

 

 

 

Opis brzmi niezmiernie intrygująco, zobaczymy…

Reklamy

33 thoughts on “Przedwyjazdowy stos

  1. Aga!! Haha no nie dziwię się, że miałaś dylemat, choć z drugiej strony, czy pełna waliza książek oznacza jego rozwiązanie? Ja już czekam na powrót!! Powodzenia! I pamiętaj o naszej rozmowie:)

      1. Moni – a to przeciez tylko czesc tych okrutnych stosów dookoła 😉 No, ale na podróż i tak zabiorę pewnie ze 3 książki, maksymalnie 4 (pewnie i tak dużo za dużo). Ja też czekam już na powrót 😉 A dzisiejszą rozmowę będę sobie starała przypominać kiedy tylko będę mogła 🙂

        Rogalm1 – :* Trochę potrwa, cały dzień właściwie i to samo w drodze powrotnej.

  2. Agnieszko Ty chyba na bezludną wyspę jedziesz na te 10 dni! Hi hi
    Szczęśliwej podróży gdziekolwiek się wybierasz 🙂

    1. Izzy – 🙂 Czas będę miała tylko w trakcie podróży, ale że zajmuje ona 2 x cały dzień (opis podroży w odpowiedzi na komentarz Mary poniżej), to spokojnie pewnie przynajmniej 1 książka zostanie przeczytana w trakcie.

      Grześ – hihihihi, no nie, na bezludną nie, na wyspę też nie 😉 Nie zabiorę wszystkiego, pojadą ze mną pewnie ze 3 książki tylko. Bo i czas na czytanie będę miała wyłącznie podczas samej podróży, w trakcie szkolenia już nie, praca, praca, praca i sen. A to wszystko okraszone toną stresu.

      1. Kasandra – 🙂 Już bym chciała być ponownie w domu 😉

        Mary – jadę prowadzić szkolenie w małej wsi jakąś godzinę od Antalyi, czyli w Turcji. Ale, że mieszkam dosyć daleko od Warszawy, to moja podróż zajmuje cały dzień i wygląda tak: pociąg do Warszawy bladym świtem + czekanie na lotnisku + lot do Stambułu + czekanie na lotnisku + lot do Antalyi 😉 Książka jak nic 😉

          1. Fajnie, że Turcja, tylko szkoda, że prawie nic nie zobaczę. Mamy w trakcie szkolenia jedno wolne popołudnie, w trakcie którego mają nas zabrać do Antalyi, ale my pewnie pojedziemy, o ile nie będziemy mieli nic do przygotowania :/ Ewentualnie może będę miała 1 popołudnie po szkoleniu, ale zobaczymy, czy wtedy będę miała siłę na cokolwiek 😉

  3. Tym razem stosik na wyjeździe. Trzymam kciuki, żeby w pociągu do Warszawy działało ogrzewanie. Pociąg InterRegio relacji Poznań Główny przez Wrocław, Katowice i Kraków Główny do Przemyśla Głównego rozgrzewał się prawie 2 godziny (a jechał 7,5). Zazdroszczę ci trochę wyjazdu do Antalyi.

  4. Ale torba cudna, jak kto musi jeździć, nie ma czytnika i musi taszczyć książki – no miodzio:)))
    Ten automat to też będzie nam tak fajnie odpowiadał na komentarze?

    1. Lisie – ten opis podróży brzmi zdecydowanie niefajnie :/ Mam nadzieję, że u mnie będzie ok. A Twoja historia przypomina mi moją podróż Warszawa – Budapeszt. Mogłam jechać EuroCity pierwszą klasą (bo organizatorzy się zgodzili), więc pełna radości wsiadłam do jedynego jadącego do Budapesztu wagonu 1 klasy, a tu niespodzianka. Po pierwszych godzinach zepsuło się ogrzewanie i nie działało do końca! Oczywiście nie mieli innego wagonu, by mnie przesadzić, większość podróży spędziłam więc w Warsie 😉 Całe szczęście, że zwrócono mi różnicę ceny biletu 1 i 2 klasy 😉

      Kalio – ta walizka to mój skarb na wyjady takie do tygodnia 😉 Teraz biorę większą. No, a książki zabieram pewnie tylko 3.

        1. Ja przez te lata moich wyjazdów na projekty dorobiłam się całej masy walizek w różnych rozmiarach. Innych toreb też. I teraz zaczynam się zastanawiać, co ja z tym zrobię, bo przecież planuję zmienić pracę na bardziej stacjonarną 😉

        1. Buhahahaha…To będziecie dyskutować sami, a ja jak tylko znajdę wolną chwilę, to obiecuję wpadać na pogaduchy! A wyobraź sobie ile będę miała czytania na blogach po 10 dniach nieobecności 😉 Jeden dzień z głowy, jak nic.

  5. Zazdroszczę wyjazdu w cieplejsze rejony, walizki książek też zazdroszczę i czekam na Twój powrót, bo mi się parę pytań „kolejkowych” krystalizuje:)

    udanej i bezpiecznej podróży:)

  6. Wow, to życzę szybkiego przyrostu masy mięśniowej.

    Pytanie ” tatami czy krzesła” zafrapowało mnie niesamowicie, aż chcę wiedzieć, kto je i dlaczego tak postawił, bo to jakby pytać, czekolada czy truskawki 😉

    Czy ty sIę jeszcze piszesz na Piaskową Góre, bo zacząłam robić listę z ” podaj dalej”, a ty zdaje się chciałaś, tylko nie wiem, czy jeno czytać, czy mieć.
    Pozdrawiam.

    1. Anek – walizka książek zostaje w domu, bo na wyjeździe nie będzie czasu na czytanie niestety :/ Co do pytań kolejkowych, to możesz pisać do mnie po 28.02 lub do innych moderatorek kolejkowa wcześniej 🙂

      Pamberley – nieeee… to tylko taki koncept fotograficzny, nie zabieram tego tłumu 😉 Zabiorę pewnie ze 3 książki ;p Tam nie będzie czasu na czytanie, robooooota :/
      Własnie „Tatami…” będzie zdecydowanie jedną z książek na wyjazd, ciągnie mnie do niej mocno!
      Co do „Piaskowej Góry” – tak, ja chciałam. A czy czytać, czy mieć to już mi obojętne – jak wolisz. Jeżeli znajdziesz coś u mnie, co mogłoby Cię zadowolić, ot może być wymiana, jeżeli nie – pożyczka 🙂

    1. Pablo – podróż faktycznie niezła, ale jeszcze nie bije mistrzostwa upierdliwości, bywały gorsze 😀 Ciekawe, ale ja też uwielbiam czytać w samolotach i terminalach 😀 Dziwne, bo właściwie dookoła tłumy i mnóstwo czynników rozpraszających, ale w tym przypadku kompletnie mi to nie przeszkadza.

      Grzesiek – ;p Jak wyjmę te wszystkie książki, to ubrania się zmieszczą w zupełności ;p Pomijam już fakt, że tym razem biorę większą walizkę od tej, bo jadę na dłużej + mam różne pierdoły do zabrania :/

  7. Bardzo rozsądnie i gatunkowo zbilansowany ten stos, część czytałam, a część sama chętnie bym zapakowała 🙂 Co trzeba zrobić, żeby wylosować taka „Mariolę…” ?;)

    1. Cieszę się, że stosik przypadł Ci do gustu 🙂 Co do „Marioli…” – kilka dni po powrocie ogłoszę losowanie dotyczące własnie tej książki. Zapraszam więc na początku marca 🙂

  8. Agnieszko…. czy Ty wyjeżdżasz na miesiąc? 🙂
    Zazdroszczę Turcji 🙂 Będę wypatrywać zdjęć + relacji z podróży.

    I zdrobię wyjątek, nie życzę Ci być wszystkie te książki przeczytała, a co! Przede wszystkim zwiedzaj 🙂

    1. Kinga – wprowadziłam poprawkę we wpisie, bo dużo osób nie przeczytało moich odpowiedzi w komentarzach, a te same 2 sprawy powracają w pytaniach 🙂 Ja jadę do pracy. Zwiedzania zapewne nie będzie wcale lub w ilości bliskiej zeru. Zdjęć w związku z tym również niewiele.
      A ze sobą zabieram ze 3 książki, bo czas na czytanie będę miała tylko w podróży do i z Turcji.

  9. Ja właśnie myślałam, że cała ta walizka to stosik, który bierzesz ze sobą 😀
    Osobiście mam właśnie „Tatami kontra krzesła” i również nie mogę doczekać się lektury, a poza tym „Rozkosze nocy”, które mnie zachwyciły 🙂 Miłego wyjazdu, miłej lektury!

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s