Mól i kot


Z okazji Dnia Kota i ja uległam pokusie złożenia życzeń wszystkim kotom 😉 Oraz pogratulowania ich właścicielom cudnych zwierzaków. Relacje mól-kot bywają zapewne czasami burzliwe, ale jak widać dookoła blogów, duża część moli kocha koty. I to z wzajemnością 😉

Prowincjonalna nauczycielka poprosiła o pokazanie swoich zwierzaków. Wprawdzie mój już się na łamach bloga pojawił, ale jak pokazujemy, to pokazujemy 😉 Na kilku blogach już sobie obejrzałam koty, czas na mojego. Oto Kocio!

Coooo? Tak, wiem, że jestem uroczy, wiem. Ale hołdy uwielbienia i tak się należą 😉

Dlaczego, dlaczego musisz robić mi zdjęcia kiedy jestem nieprzygotowany psychicznie? Paparazzi!

Czytaj szybciej, bo czekam na przewrócenie kartki!

Też podzielicie się zdjęciami Waszych pieszczochów?

EDIT:  Obejrzyjcie sobie TO 🙂

Reklamy

19 thoughts on “Mól i kot

  1. Antonina też już prezentowała swoje wdzięki na łamach mojego bloga jako „Maszyna losująca”. Antonina uwielbia ze mną czytać 🙂 Serdeczności dla Ciebie i Kota.

  2. Kotem się nie pochwalę, ale właśnie czytam sobie „Świat według psa”, co będzie pretekstem, żeby po raz kolejny pochwalić się psinką 🙂

  3. patrząc na blogową sferę odnoszę wrażenie, że kot i książka to niezbędne elementy świata każdego bibliofila 🙂

    zwierzak uroczy. proszę go ładnie za uszkiem ode mnie podrapać 🙂

    1. Izusr – jeżeli jest Dzień Kota, to musi być i Dzień Psa 🙂 Ja nie mam absolutnie nic przeciwko obchodzeniu tych świąt, bo w równym stopniu ze mnie kociara, jak i psiara 🙂 A fotki psiny oczywiście obejrzę 😀

      Varia – oj tak, sporo tutaj wielbicieli mruczących przyjaciół 🙂 Podrapię, podrapię, niech tylko wróci ze spaceru.

      Nauczycielko – też tak uważam, zrobiłam mu wtedy kilka zdjęć pod rząd, ale to rządzi, zddecydowanie! 😀

  4. Jaka ślicznota, kanapa chyba nie przepada za tym ostrzeniem sobie pazurków. Moja pościel i meble też nie, ale Kotu – władczy domu można 😀

    1. Sabinka – oj lubi. Chociaż on generalnie mocno pieszczochowaty jest i uwielbia siedzieć na kolanach/klatce piersiowej, brzuchu – w zależności od pozycji „ludzkiej kanapy” 😉

      Kasiek – mamy szczęście, bo generalnie jest to kot wychodzący i w domu niewiele razy naprawdę ostrzy pazurki. Przeważnie tylko właśnie tak „zawiesza się” na czymś. A głównie właśnie w tym miejscu – na „jego” fotelu. Nawet specjalnie założyliśmy mu tam taki pled, co ratuje nas od kilogramów sierści i właśnie wkłuwania pazurów w obicie fotela.

    1. Poznanianko -wytul, wytul, bo zasługują te nasze koty na tulenie 🙂 Dziękuję, przekażę 🙂

      Moreni – 🙂 Nie, kompletnie do tej pory nie interesowało go obryzanie książek, właściwie mało co obryza. A ma już 3 lata, więc chyba mu tak zostanie.

      Kalio – 🙂 Kiedyś wrzuć, bo to zdjęcie onetowskie małe i „zapisane” jest 🙂 A dzisiaj się relaksujcie miło 🙂

  5. Pan Kot jak zwykle zacnie i czarująco na zdjęciach wygląda 😉 Chyba taki bardziej stateczny z niego kocur?

    My z kotami też dziś świętujemy 😉

    1. Pan Kot dziękuje 🙂 Tia, z niego w domu to kocur mocno fotelowy (nawet zabawki z kocimiętką się nie przyjęły), ale za to na zewnątrz to szatan wcielony, więc pewnie jest tak: ogród i okolice – dzikie wybryki, dom – spanie 😉

      Blackmilk – 🙂 Noooo, dobry jest ten pierwszy 😀 A rozwalił mnie totalnie ostatni rudasek jak był mały – ta fotka brzuszkiem do góry i oczami kota ze Szreka oraz ta, na której śpi wygięty na różowej koszuli. Cudny! 🙂

      Kornawlia – :* A coooo tam się będzie rozdrabniał 😉

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s