Nagroda blogerów


Przed wyjazdem chciałabym Wam zostawić zadanie domowe do przemyślenia. Jak niektórzy może pamiętają pod tym wpisem pojawił się pewien pomysł. Natchnął mnie (i jak widać, nie tylko mnie) do niego komentarz Fri2go.

Mam dziwne wrażenie, że wszystkie książki, które są tu „tytułowane” jakimś wyróżnieniem, są kompletnie snobistyczne, mdłe i nudne. Może i genialne, ale bez większej wartości dla zwykłego człowieka. (…) Jak ja się cieszę, że wszystkie książki jakie czytam nie zdobyły żadnych wymuskanych nagród i są po prostu dobrą lekturą.

Pojawił się pomysł stworzenia książkowych nagród blogerów. Tadam! 😉 Nagradzalibyśmy książki, które w ubiegłym roku najbardziej nas poruszyły. Z oczywistych względów powinny być to ksiażki, które miały premierę w danym roku, inaczej tego nie da się ogarnąć.

Nie jest to jednak takie proste, pojawia się pełno pytań praktycznych:

– Jak przeprowadzić zbieranie nominacji?

– Jak przeprowadzić głosowanie?

– Jakie kategorie miałyby wchodzić w grę – według gatunku, kategorie wymyślone przez nas czy jakiś miks? Dla natchnienia: http://www.ksiazkiroku.pl/

– Jaki byłby regulamin konkursu?

– Kto byłby odpowiedzialny za jego sprawne funkcjonowanie (i zgodne z regulaminem ;p)?

– Czy dla nagrodzonych książek i autorów byłoby to tylko „hasło” czy mielibyśmy stworzyć i wysyłać im np. jakieś dyplomy okolicznościowe?

– Czy znalazłby się ktoś, kto mógłby stworzyć jakieś skromne logo konkursu?

– Jak powinna się nazywać nasza nagroda?

To chyba na tyle aktualnie, nic innego mi do głowy nie przychodzi. No, może kwestie techniczne – jak można byłoby pod względem technicznym sporządzić nabór nominacji, a potem głosowanie.

Kwestia filozoficzna – czy bylibyśmy reprezentatywni dla reszty blogerów książkowych? Bo inaczej nazwanie tego „Książką blogerów” byłoby pewnie przegięciem.

Mnie bardzo spodobał się pomysł, byśmy to my w jakiś chociaż symboliczny sposób nagradzali książki i autorów, którzy w danym roku sprezentowali nam cudowne chwile spędzone na czytaniu. Nie wiem tylko, jakie szanse na sukces ma ten pomysł i jak to praktycznie zorganizować. Ale liczę na Was 😉 O 11-tej wyjeżdżam i wracam jutro późnym popołudniem, więc w tym czasie nie będę reagowała na Wasze sugestie, ale potem oczywiście zareaguję na każdą z nich. Pamiętajcie: każdy pomysł się liczy i żaden z nich nie jest od czapy :p

Reklamy

78 thoughts on “Nagroda blogerów

  1. WOW great idea! To ja się zapisuję, jak przewodniczący komisji działy fantastycznego:)

    Głosowanie na osobni stworzonej stronie.
    Nominacje… może każdy blog, który zgłosiłby się do akcji, miałby prawo wytypować po 2-3 tytułach z danej kategorii.
    Co do nagrody, dyplom chyba jest zbyteczny. Myślę ża marka sama w sobie szybko by się wyrobiła.

    Czy bylibyśmy reprezentatywni? To ciekawe pytanie… myślę, że o akcji stałoby się głośno, więc chyba tak:)

    1. Pablo – cieszę się, że się pomysł spodobał 🙂 Co do działu, to jeszcze nie wiem, ale do komisji konkursowej zapraszam serdecznie 🙂

      Co do głosowania na osobnej stronie: ja nie mam umiejętności do stworzenia takowej, potrzebowałabym więc wsparcia w tym aspekcie. No i trzeba byłoby wykupić domenę.
      Nominacje – ok, tylko czy publicznie (np. jako komentarze, tylko wyjdzie diabelsko długie to wszystko) czy mailowo.

      Byłoby super, jakby się marka szybko wyrobiła 😀

            1. Zwl – pozwolisz, że sobie skrócę Twój nick? Enga napisała, że wyjeżdża. Ja skopiowałam te pytania u siebie. I nawet jej nie spytałam o pozwolenie, najwyżej na mnie nakrzyczy po powrocie:)

  2. Enga – ja oczywiście zaraz pomyślę nad poszczególnymi kwestiami.
    Zaraz wysmażę notkę u siebie, żeby akcję rozpowszechnić.
    A ja myślę, że taka nagroda dla książki będzie dużym wyróżnieniem i wydawnictwo i autor powinni być z niego dumni. Dlatego powinno być logo nagrody i w ogóle – pełny wypas musi być. Jeśli mamy być potraktowani poważnie, sami musimy podejść poważnie do zagadnienia.

    Pablo – ja też się zgłaszam do komisji, chcę mieć w tym udział. Weźcie mnie i dajcie jakieś zadanie.

    1. Pomysł przedni. Ale to musiałoby mieć skalę masową, mniej niż setka blogerów przyznających nagrodę odpada:) Im mniej kategorii, tym lepiej, a ja mogę się zająć książkami popularnonaukowymi/historycznymi/biografiami:)
      PS. Oczyma duszy widzę te tiry książek opuszczające wydawnictwa, byleby tylko cała kapituła mogła się zapoznać z nominowanymi pozycjami. I w każdym egzemplarzu jak nie szeleszczące sto złotych, to chociaż bon rabatowy na dożywotnie zakupy:))

      1. zacofany – żeby była skala masowa, to musi być reklama, czyli wpisy na blogach, FB, NK, LC czyli wszędzie tam, gdzie jesteśmy aktywni. Myślę, że akurat ta kwestia nie jest najtrudniejsza do zrobienia.

    1. Ja również uważam, że to fajny pomysł. Czy konieczna jest zaraz osobna strona – nie wiem. Może lepiej z tym poczekać, pierwszą edycję zrobić na osobnym blogu (tak jak wyzwania czytelnicze) i zobaczyć, jak się to wszystko ułoży.
      Uważam również, tak jak zacofany w lekturze, że im mniej kategorii, tym lepiej. Powiedzmy: powieść polska, powieść zagraniczna, książka popularnonaukowa, kryminał, fantasy, SF, biografia – chyba te gatunki najczęściej pojawiają się na blogach. To oczywiście tylko taka luźna propozycja:).

      Forma głosowania? Hmm… może jakaś ankieta? Najlepiej taka, która eksportuje wyniki do arkusza kalkulacyjnego. Głosujący musiałby podać swój mail i stronę bloga.

        1. Może faktycznie źle to sformułowałam, zresztą nie o konkretne nazwy kategorii teraz chodzi:). Uważam jednak, że na typowe powieści (obyczajowe, psychologiczne, historyczne itd.) powinno się głosować osobno, i osobno na fantasy, kryminały i SF.

  3. Enga – pierwsza konkretna sugestia od Vampirka – 2 etapy, co oczywiste, ale ja np. zapomniałam, że są w necie strony z wzorami ankiet, oto przykład jednej z nich:
    http://webankieta.pl/
    Po wpisaniu w dr google hasła „ankieta” wyskoczyło mi milion stron.
    Może na coś to się przyda?
    No i chyba nie obejdzie się bez osobnego całkiem nowego bloga do tych celów?

    1. Sugeruję, żeby może nie wklejać tu każdego pomysłu, jaki się pojawi na poszczególnych blogach, tylko najpierw je zebrać, podsumować i dopiero jakoś zbiorczo zamieszczać tutaj. U mnie reklama też już wisi:)

  4. Wszystkie nagrody książkowe (może poza Nagrodą Nobla) są przyznawane na podstawie jakiś niezrozumiałych kryteriów – zwykle otrzymują je tytuły przypadające do gustu krytykom, bądź jednemu konkretnemu krytykowi.
    „Głos ludu” nie ma żadnego znaczenia. Dlatego właśnie nagrodę blogerów uważam za świetny pomysł.

    Jeśli chodzi o nazwę to myślę, iż już sama niejako „wypłynęła”.
    Z racji tego, że to nagroda blogerów, oczywiście istotne w tym względzie jest posiadanie bloga. Nominacje można przeprowadzić drogą mailową – każdy bloger musiałby poza swoim typem, podać oczywiście adres bloga, który, by wszystko to miało ręce i nogi, musiałby zostać zweryfikowany. Przysporzyłoby to nieco pracy, ale moim zdaniem plebiscyt powinien być jak najbardziej uczciwy.
    Jeśli chodzi o głosowanie to najlepiej byłoby stworzyć coś na wzór ankiety, lecz bez podglądu wyników. Tak by każdy oddając swój głos nie wiedział ani wcześniej, ani później, ile głosów oddane jest na daną książkę.

    Kategorie można ustalić oczywiście klasyczne, bądź nieco je zmodyfikować. W konkursie na stronie http://www.ksiazkiroku.pl jest jednak moim zdaniem zbyt wiele kategorii. Niektóre kategorie się dublują, co powoduje, iż można obracać się w bardzo wąskiej grupie książek, nie zwracając uwagi na inne tytuły.

    Powiadamianie autorów o otrzymaniu tytułu mogłoby mieć formę przyznania dyplomu w formie „dokumentu elektronicznego” z logo konkursu. Myślę, że taki dyplom to coś więcej niż puste i suche „hasło”, a jednak wciąż będziemy obracać się w sferze wirtualnej.
    Poza tym dyplom taki autor będzie mógł zamieścić na swojej stronie internetowej, gdy będzie chciał może go nawet wydrukować i powiesić na ścianie.

    Jeśli chodzi o logo konkursu, regulamin, zarządzanie całym przedsięwzięciem to myślę, że to obecnie kwestie drugorzędne. Najpierw trzeba ustalić, czy plebiscyt powinien się odbyć i czy pomysł ten przypadł do gustu większej liczbie blogerów 🙂

  5. oooo, zacytowany zostałem 🙂

    Niemniej, podpisuje się całym sobą, pod tym pomysłem. Tylko, że ja np. jestem bardzo stronniczy i faworyzować będę wszędzie pewną książeczkę o zasmarkanym aniele, w każdej kategorii, nawet biografia czy kryminał 😛

    A tak całkowicie poważnie, to z rozgłosem nie powinno być problemu, z samym przebiegiem konkursu też nie. Najpierw formuła konkursu i podział na kategoriię. Proponuję dwa etapy: pierwszy – to zgłoszenie przez chętnych blogerów po np. 2-3 książki do każdej kategorii; wybór z całej listy np. dziesięciu pozycji dla każdej kategorii; drugi etap – to ankieta z głosowaniem na konkretną książkę z dziesiątki w każdej kategorii. No i ogłoszenie wyników.
    btw. potem można jakiś porządny dyplom w pdf’ie przygotować (mogę się podjąć zadania) i wysłać autorom na maila z gratulacjami 🙂

  6. Świetny pomysł! Ostatnio właśnie kołatała mi się w głowie podobna myśl, jak to miło, że ubrałaś ją, Engo, w słowa. Chętnie pomogę w miarę możliwości.

    Co do szczegółów technicznych, to kwestią podstawową jest to jak dużo zasobów (głównie ludzkich) byśmy mieli. Przy większej ilości ludzi w komisji można bardziej pokombinować, tak samo jak przy większych możliwościach technicznych można myśleć o większych fajerwerkach.

    Istnieje trochę nagród książkowych warto moim zdaniem korzystać z ich doświadczenia. Ja tam znam kilka z zakresu ogólnopojętej fantastyki i, szczerze mówiąc, jakoś zasady żadnej z nich specjalnie mi się nie podobają, a już najmniej Zajdli.

    Moje propozycje są takie:
    1. Kategorie: dzieliłabym książki według gatunków, ale dość ogólnie, tak żeby kategorii nie było za dużo. Czyli np.:
    – fantastyka (tutaj mamy fantasy, sf, horror i wszelkie książki, w których nadprzyrodzoność pełni ważną rolę a nie kwalifikuję się powyżej);
    – kryminał, sensacja i thriller do jednego garnka (chociaż nie znoszę tego podziału…);
    – proza obyczajowa, psychologiczna;
    – książki dla dzieci i młodzieży;
    – literatura faktu (reportaże, podróżnicza, popularno-naukowa)
    Nie widzę powodu żeby dzielić prozę na polską i obcą.

    Z drugiej strony zastanawiam się, czy to nie jest podejście zbyt „poważne”, takie suche i bezosobowe i dublujące kolejne plebiscyty. Może lepiej przyznawać nagrody w kategoriach na przykład:
    – Najlepsze czytadło roku (bo, wiecie, czytadła są fajne, a w „normalnych” konkursach nikt ich nie docenia, bo są „tylko” czytadłami);
    – Najbardziej poruszająca książka roku (bo poruszające wcale nie muszą być najlepsze, ale warto je wyróżniać);
    itd.

    2. Przysyłanie nominacji. Gdyby przyjąć „normalny” podział, nominacje mogłyby być przysyłane niezależnie od kategorii, a komisja przyporządkowałaby nominowane książki, bo nie powinno to nastręczać trudności nie do przezwyciężenia. To o tyle dobre wyjście, że każdy mógłby przysłać książki, które podobały mu się najbardziej, a nie po ileś z konkretnej kategorii (której może nawet nie czyta). Proponowałabym wtedy, żeby każdy mógł zgłosić kilka (do 5? do 10?) tytułów, najlepiej przy pomocy kwestionariusza na stronie albo mailowo.

    W przypadku tych drugich kategorii każdy musiałby zgłaszać nominacje do konkretnej kategorii.

    3. Proponowałabym, żeby głosowanie miało dwa etapy (poza nominacjami). W pierwszym zawężałoby się listę z każdej kategorii do jakiejś konkretnej liczby pozycji (to mogłoby być połączone z nominacjami, to znaczy każde zgłoszenie danej książki liczy się za głos, a potem wybieramy tylko ileś zgłoszonych do każdej kategorii, ale nie bardzo podoba mi się to rozwiązanie, zwłaszcza przy pierwszym sposobie nominowania). Tutaj widziałabym możliwość oddania trzech (pięciu?) głosów w każdej kategorii, a po głosowaniu w każdej zostałoby ok 10-20 tytułów.

    W drugiej turze proponowałabym, żeby każdy mógł wybrać w każdej kategorii z finałowej (np) 15 jedną (dwie? trzy?) książkę, której chciałby przyznać nagrodę i jedną (dwie? trzy?), której nie chciałby jej przyznać pod żadnym pozorem.

    [Po co? Żeby wybór był jeszcze bardziej „wyborem blogerów” i odzwierciedlał jak najlepiej zdanie wszystkich. W ten sposób nagrody nie zdobyłyby książki, które jednym bardzo się podobają, a innym bardzo się nie podobają. Z dwóch książek, z których jedna większości się „tylko” bardzo podoba, a druga dzieli blogerów na „uwielbiających” i „nienawidzących” wygrałaby ta pierwsza. Pozwolę sobie posłużyć się przykładem, żeby wskazać taką kontrowersyjną książkę, która (moim zdaniem! nie bijcie!) nie powinna wygrać, bo opinie są podzielone, a miałaby w tym roku szanse (przy wyłącznie pozytywnym głosowaniu): „Samotność liczb pierwszych” Giordano. Gdyby wygrała książka tego typu (o bardzo przeciwstawnych opiniach), to miałabym wrażenie, że nagroda nie jest do końca nagrodą wszystkich blogerów.]

    4. Pomysł z elektronicznym dyplomem jest świetny, proponuję wysyłać go także do wydawcy. Pytanie: co w przypadku, kiedy nagrodę zgarnie autor zagraniczny? Robimy dyplom po angielsku? To chyba najlepszy pomysł.

    Rozpisałam się nieco nadmiernie, trzeba mnie będzie kiedyś zastrzelić… To wszytko przez tę pierońską chorobą.

    1. Podpisuję się rękami i nogami, pomysł z głosowaniem na książki pod względem „bardzo chcę przyznać nagrodę” i „bardzo nie chcę przyznać nagrody” jest chyba najbardziej fair.

  7. To ja się chętnie dołączę i wspomnę o akcji u siebie. Nie potrafię czynić banerków, ale jakby ktoś śliczny wysmażył, to myślę, że szybko stałby się logo całej akcji i za kila miesięcy byłoby go wszędzie pełno :-)))

  8. Pomysł bardzo mi się podoba i gdy tylko będzie banerek od razu wstawię na swojego bloga.

    Zastanawia mnie tylko jedno, mianowicie czy pisarze zagraniczni byli by w ogóle zainteresowani dyplomem od polskich blogerów?? Czy w tym przypadku dyplomu nie lepiej byłoby sobie odpuścić??
    Jeżeli akcja dojdzie do skutku z pewnością informacja do polskich twórców dotrze bez problemu, ale wątpię żeby autor zagraniczny wiedział o co chodzi.

    Oczywiście jeżeli jakaś pomoc będzie potrzebna zgłaszam się na ochotnika.

  9. Coś mi jeszcze przyszło do głowy: uważam, że uprawnione do głosowania powinny być tylko te osoby, które blog prowadzą od co najmniej 2-3 miesięcy. Żeby wykluczyć sytuację, że ktoś zakłada blog tylko po to, żeby móc zagłosować na znajomego czy znajomą.

    Chciałam też zapytać, czy głosować mogą wszyscy blogerzy, czy tylko ci piszący (przede wszystkim) o książkach?

    1. Wg mnie rzeczywiście, powinny to byś osoby piszące blogi przede wszystkim o książkach, i w dodatku piszące dłuższy okres czasu (np. te 2-3 miesiące). Bądź nie bądź właśnie w takich kręgach ma być przeprowadzany konkurs 🙂

      1. To, w jakich kręgach ma być przeprowadzany plebiscyt to chyba jest jeszcze kwestia do ustalenia? W końcu ma to być nagroda blogerów, a nie nagroda blogerów z blogów książkowych:P Inni też czytają, chociaż niekoniecznie zaraz muszą o tym pisać:)

        1. To wtedy będzie nagroda czytelników, a nie nagroda blogerów 🙂

          Nie stwierdzam, że tak musi być koniecznie. Po prostu trzeba ustalić jakieś kryterium. Blogów książkowych mam np. w RSS’ach dużo ponad 100, a wiem, że jest jeszcze więcej. Jeśli nie ograniczymy się tylko do nich to mamy nieprzebrane ilości różnych innych blogów, których nie można w żaden rozsądny sposób sprawdzić pod kątem czytelnictwa itp.

          1. Bloger jest bloger, wszystko jedno czy książkowy, czy od robótek ręcznych:P Jeśli przeczytał chociaż jedną książkę, to czemu odmawiać mu prawa do zagłosowania na nią? I nie rozumiem, o co chodzi z tym „rozsądnym sprawdzaniem pod kątem czytelnictwa”? Jakiś quiz ogólnoliteracki przed przydzieleniem prawa do głosowania?:D

          2. dwie kwestie: miarodajność i opłacalność.
            Po pierwsze. Dlaczego konkurs na książki roku, jest znany i ludzie liczą się z jego wynikami, a przykładowo wybór (użytkowników ogólnopolskiego) forum o grach komputerowych już nikogo nie obchodzi. Jeśli głos ma każdy, to wartość całości spada. Wybór grupy ludzi, którzy w jakiś sposób są widoczni i weryfikowalni jest bardziej wiarygodny, niż rzeczy tysięcy blogerów, gdzie nie wiadomo, czy on kiedykolwiek cokolwiek czytał. Dlatego właśnie Oscary przyznawane są przez krytyków, a nie wszystkich chętnych widzów (I nie ważne, że wyniki mi się nie podobają, ale filmowcy się z nimi liczą).
            Po drugie. Opłacalność im większa rzesza głosujących tym więcej pracy. Można zrobić to na szerszą skalę, ale wtedy trzeba się zabezpieczyć, bo wiele osób może podać fikcyjne dane, włącznie z blogiem i przy iluśset głosach nikt tego nie sprawdzi – za darmo, nikt z tym nie będzie siedział po nocach (Nie pytajcie mnie dlaczego ktoś miałby tak oszukiwać, po prostu zawsze znajdzie się co najmniej jedna taka osoba). Stąd też taki konkurs na Blog Roku, odbywa się poprzez sms’y, a nie przez formularz na stronie – żeby nie trzeba się było zabezpieczać całości przed oszustwami.

            1. W takim razie, czemu nie podobają nam się wyniki nagrody Nike? Przecież przyznaje ją grono „widocznych i zweryfikowanych” ludzi:P Za to jak nagrodę przyzna 50 zweryfikowanych blogerów, to już cały naród się z wynikiem utożsami? A co do opłacalności, to chyba najbardziej opłacalny jest stan obecny: żadnej pracy do wykonania, żadnych głosów do liczenia, żadnych oszustów do demaskowania:D

            2. Moim zdaniem fri2go ma rację. Niech nagrodę przyznają ci ludzie, którzy ileś tam książek w roku czytają i piszą o nich na blogach. Jak ktoś w ciągu 2011 roku przeczyta jedną książkę, to chyba jego głosowanie na nią trochę się minie z zamierzonym efektem. Ciężko jest głosować na najlepszą książkę roku z przeczytaną jedną pozycją. Dobrze, żeby ludzie nie byli anonimowi – mieli jakiegoś nicka i blog z recenzjami, taka nagroda miałaby lepszy wydźwięk i większy prestiż.

            3. Według mnie również powinna być to nagroda przyznawana nie tylko przez blogerów czytających książki, ale przede wszystkim tych, którzy o książkach piszą. Nie dawałbym wprawdzie warunku, że musi pisać głównie o książkach, ale niech ma jakiś tam określony limit recenzji na swoim blogu w ciągu roku (heh, i tym sposobem sam siebie wyciąłem – na razie mam tylko jedną recenzję na swoim koncie). Dlaczego tak? Podpiszę się w tym miejscu pod argumentami podawanymi przez fri2go :).

              Mam jeszcze pomysł jak można byłoby przeprowadzić 2 etap, w którym blogerzy będą dokonywać wyboru książek w danej kategorii. Otóż, aby osoby, które szczególnie mocno poświęcają się recenzowaniu książek miały większy wpływ na wybór książek, można wprowadzić coś takiego, że głosujący ma tyle punktów do wydania w każdej kategorii, (zarówno tych dodatnich, jak i ujemnych) ile recenzji napisał w danym roku. Jestem ciekaw, co myślicie o tym, myślę, że dość kontrowersyjnym, pomyśle.

  10. Oooo, dużo tego. Pomysł mi się podoba. I jestem jak najbardziej za tym, by to bloggerzy „książkowi” głosowali, bo inaczej to się mija z celem. Z weryfikacją jest już trochę trudniej. Może by zrobić jakiś program weryfikujący? Na pewno jakiś programista się znajdzie :D. Hmm. Możecie to potraktować jako żart.

    Bardzo chętnie się przyłączę do takiego plebiscytu.

  11. Witam wszystkich. Jako osoba prowadząca bloga książkowego od paru dni pewnie się nie załapię na udział w głosowaniu :), ale chciałam poprzeć Wasz pomysł. Nie wiem, jak ostatecznie rozstrzygniecie kwestie organizacyjne, które pojawiają się w dyskusji, ale na pewno dojdziecie do porozumienia, bo pomysł jest tego wart.
    Chciałam podrzucić pomysł dotyczący przebiegu konkursu i wyboru najlepszych książek pochodzący z forum Kryminały i sensacje na gazeta.pl, gdzie dyskutanci od trzech lat wybierają kryminał roku. Poniżej regulamin:
    „W I Etapie podajemy max. 10 propozycji książek (każdy kto chce), które będą pretendować do honorowej Nagrody Celnego Strzalu Naszego Forum
    W II Etapie wybieramy z podanych propozycji 10 książek, które uzyskaly najwięcej glosów.
    W III Etapie przyznajemy noty 1-10 nominowanym pozycjom i w ten sposób uzyskujemy średnią wszystkich biorących udzial w naszym konkursie.”
    Może się przyda w dalszym etapie dyskusji. Pozdrawiam ciepło!

  12. Dziękuję za miłe przyjęcie moich propozycji. 🙂

    Ja jeszcze z jedną sprawą. Ponieważ nagroda miałaby być przyznawana za najlepszą książkę roku, sprawiedliwie byłoby, żeby grały w niej udział wszystkie książki z danego roku, a jak większość z nas zdaje sobie sprawę bardzo dużo książek wydaje się w grudniu w okresie przedświątecznym. Zanim będzie szansa te książki kupić czy przeczytać (zwłaszcza jeśli dostaje się je na gwiazdkę) mija trochę czasu. Dlatego sądzę, ze dobrze byłoby, gdyby konkurs trochę przesunąć. Zbieranie nominacji mogłoby się wtedy odbywać do końca lutego, a głosowanie (głosowania) na przykład w marcu.

    Z innej beczki: sądzę, ze miło byłoby, gdyby była to rzeczywiście nagroda blogerów książkowych, a nie jakichkolwiek blogerów czy po prostu internautów. Nawet nie tyle z powodu prestiżu (bo moim zdaniem fajnie byłoby, żeby była to przede wszystkim dobra zabawa), ale raczej dlatego, że to fajna inicjatywa „scalająca” nas, książkowych blogerów. Miło mieć coś wspólnego, własną nagrodę czy plebiscyt, polecać innym książki warte przeczytania, a przy tym promować ideę pisania o książkach (no i czytania, oczywiście). Szczerze mówiąc nie miałabym chyba przyjemności z organizowania (czy uczestniczenia) kolejnego plebiscytu dla wszystkich internautów albo dla blogerów. Więc sądzę, że rzeczywiście powinni głosować blogerzy książkowi, którzy piszą już jakiś czas (powiedzmy dwa miesiące albo trzy recenzje).

  13. Enga – trzeba jeszcze zastanowić się, co robić z cyklami? Ja własnie skończyłam (i idę pisać recenzję) Wszystkie marzenia świata – 2 tom Białej wilczycy. Jestem pod ogromnym wrażeniem – emocje! – i jak napisał u mnie Zacofany w lekturze (zwl) – to taka życiowa powieść. To był żart ze sceny z Alternatyw 4, gdy zabeczana pielęgniarka powiedziała takie zdanie o Trędowatej:)))
    Czyli – damy te „ludzkie” kategorie, proponowane przez Ysabell? Bardzo podoba mi się ten pomysł.
    Emocje,
    intryga kryminalna,
    fantastykę wrzuciłabym do oddzielnego worka.

    A cykle chyba jakoś całość? Ale jeśli kolejne tomy są wydawane w innych latach? Ech, dużo do przemyślenia.

  14. Witajcie moi drodzy 🙂 Dopiero wróciłam do domu i zdołałam przeczytać to, co napisaliście. Powiem tylko: imponujące 😀 Kolejny raz przeszliście moje oczekiwania! 😀

    Faktycznie, masę tematów zostało poruszonych i szczerze pisząc mój zmęczony bezsenną nocą mózg niezbyt jest je w stanie dzisiaj przetrawić. Dyskutujcie dalej, a ja spróbuję jutro to zebrać do kupy i stowrzyć podusmowanie propozycji i efektów dyskusji 🙂

    Dzięki! :*

  15. To ja jeszcze się dorzucę ze swoim, trochę patetycznym, pomysłem na nazwę nagrody – „Latarnia blogera”. Aczkolwiek prosta nazwa „Nagroda Blogerów” też mi się podoba :).

    Jeśli chodzi o nagrody dla autorów, to może niekoniecznie przy pierwszym wydaniu, ale jakby pomysł wypalił, to przy jakimś kolejnym można by zaszaleć i może nawet jakieś statuetki ufundować dla tych co zajmą pierwsze miejsca w kategoriach. Chociaż to już trochę może pociągnąć za nasze kieszenie – chyba, że znalazłby się jakiś sponsor, patron medialny czy coś w tym stylu :). Oczywiście jest pytanie, czy chcemy mieć takich sponsorów czy patronów. Pracowni wykonujących takie usługi, łącznie z zaprojektowaniem statuetki jest sporo. Na szybko znalazłem coś takiego: http://oferia.pl/usluga/item213657-wykonywanie-projektu-i-serii-statuetek-na-zamowienie ale może i znalazłyby się jakieś tańsze opcje :).

    PS. Kategorie jakie się pojawiły u Kalio bardzo mi się podobają, właśnie z powodu swojej „luzackości”.

    1. Ja myślę, że statuetka to może za dużo – ja jestem przeciwna ładowaniu się w koszty i wynajmowania pracowni. Jest tylu ludzi uzdolnionych. Wystarczy chyba jakieś logo i dyplom? Może z czasem taka nagroda zyska znaczenie? Nie od razu Kraków zbudowano – zacznijmy od pierwszego kroku. Nazwa i regulamin:)

      1. Draakhan – dajesz z Nutką czadu pod względem kreatywności i pomocy, dzięki 🙂

        A co do Twojego komentarza – oczywiście, jeżeli pomysł chwyci, to w miarę upływu czasu i kolejnych edycji można spokojnie pomyśleć o dalszym rozwoju i podniesieniu prestiżu nagród (ponad elektroniczną wersję dyplomu, która jest zupełnie ok na początek). A co do ewentualnych sponsorów i patronów – pomyślimy 🙂 Patronaty są moim zdaniem ok, taka np. Biblionetka czy Lubimy czytać jako patroni, to zupełnie spoko jest. Media też są ok. A ze sponsorami zobaczymy – zależy od propozycji i reguł współpracy 😉

        PS. Mi również te kategorie bardzo się podobają 😀

        Kalio – spoko, na początek logo i dyplom są zupełnie ok. A jak się rozpędzimy za jakiś czas, to pomyślimy co dalej 😀

  16. Kolejny pomysł, który moja dziewczyna rzuciła, to sposób wręczenia nagrody. Przykładowo w Bibliotece Wojewódzkiej w Gdańsku można poprosić o udostępnienie sali na jakieś wydarzenie literackie. Pewnie jakby dobrze pogadał, to dałoby się nawet bez ponoszenia kosztów. Można by wtedy zaprosić autorów, którzy wygrali na wręczenie nagrody, spotkanie z czytelnikami, itd.

    1. Pytanie tylko czy jakiemuś zagranicznemu autorowi będzie się chciało przyjechać do gdańskiej biblioteki? 😀 Bo chyba nie ograniczymy się tylko do książek polskich pisarzy.

      1. Zagranicznemu pewnie nie, ale na polskich już pewnie jakaś szansa by była.

        Aha, gdańska biblioteka to tylko przykład. Może nawet lepiej by było znaleźć coś w centrum kraju, żeby każdy miał w miarę blisko do dojechania.

    2. Brzmi fajnie – myślisz, że ktoś chciałby przyjechać takie nagrody odebrać? Nawet w przypadku tylko polskich autorów. Chociaż kto wie, jeżeli byłoby to wbudowane np. w jakąś większą imprezę biblioteki, to może mogłoby się udać 🙂 No i ma ten plus, że można byłoby zmieniać miejsce, np. co roku robić w innej bibliotece + ładnie nawiązywałoby to do promocji czytelnictwa i chlubnego przykładu blogerów książkowych ;p

    3. No nie wiem, czy to nie byłaby jednak pewna przesada. Zobaczmy może najpierw, jak się powiedzie pierwsze głosowanie, ile osób weźmie w nim udział, czy wypali strona organizacyjna itd. Jeśli pierwsza edycja będzie udana, to można wtedy rozważyć takie spotkanie za rok, choć właściwie nie wiem, czy to w ogóle dobry pomysł.

      1. Pomijając już rozmach (bo – jak pisałam i ja widzę początek skromny, a wizja spotkań, statuetek itp., to wizja już czasów, kiedy jest to w miarę pewne wydarzenie coroczne), to chciałabym poznać Twoją opinię związaną z końcówką wypowiedzi. Czy możesz rozwinąć myśl „choć właściwie nie wiem, czy to w ogóle dobry pomysł”?

        1. Mogę:). Po prostu ja uważam, że skoro jest to przedsięwzięcie internetowe, to może niech internetowe pozostanie do końca. Jakoś mi się różne takie gale nieszczególnie kojarzą. Zamiast tego na stronie internetowej można np. wkleić filmiki z ogłoszeniem przez coś w rodzaju kapituły konkursu nominowanych i zwycięzców, wypowiedzi głosujących, filmiki nadesłane ewentualnie przez autorów albo wydawnictwa. Coś w tym rodzaju. No ale to tylko moje osobiste zdanie:).

          1. Pomysł z filmikami jest fajny 🙂 A co do „galowania”, to myślę, że przez najbliższych kilka lat nie będzie to największym naszym „problemem”. Najpierw trzeba zaistnieć i rozkręcić nagrodę. A „galowanie” jest o tyle dobre, że przyciąga uwagę i nadaje „ważności” oraz medialności.

  17. Fenrir – nikt tu nikogo o niczym specjalnie nie informował.
    To po pierwsze.
    A po drugie – jakie komisje? O czym ty gadasz? Nie będzie żadnych pierdzących komisji. Głosowanie ma być – czytaj ze zrozumieniem.
    Właśnie ta nagroda ma być przeciw tym przyznawanym przez wysokie komisje. Chcesz być w jakiejś komisji – do Nike napisz. Tam szukają specjalistów w tej dziedzinie.

  18. Fenrir – jest tak, jak pisze Kalio. Zgłaszać będą blogerzy, głosować też, nie będzie żadnych komisji. Co najwyżej grupa do ciężkiej roboty – organizacyjno-zarządzająco-rewizyjnej. Ale nie decydująca o niczym związanym z wygrywaniem. Nie o to nam przecież chodziło od samego początku, nie chcemy komisji „noblowskich” 😉

  19. Garść propozycji:

    1. Warunek prowadzenia bloga przez trzy miesiące to za mało. Minimum powinno być istnienie bloga przez cały rok, za który przyznajemy nagrody – dopiero wtedy można mieć względną pewność, że to jakiś trwały byt, a nie słomiany zapał.

    2. Skoro to nagroda blogerów, warunkiem oddania głosu powinno być napisanie wpisu z uzasadnieniem decyzji. Raz, że pomagałoby to w popularyzacji całego przedsięwzięcia, dwa, że werdykt nie byłby taki bezosobowy jak przy innych nagrodach, gdzie głosowanie albo obrady jury są tajne łamane przez poufne.

    3. Kategorie „gatunkowe” są mało oryginalne, a w dodatku powodują problemy z klasyfikacją, bo wielu książek nie da się jednoznacznie przyporządkować, a niektórych nawet na siłę nigdzie się nie wciśnie. Zamiast tego może lepszy byłby podział jak w Oscarach: najlepszy scenariusz, najlepszy język, najlepszy klimat, najfajniejsze czytadło, książka najbardziej dająca do myślenia, no i oczywiście kategoria numer jeden, czyli najlepsza książka;-).

    4. Niezłym terminem ogłoszenia wyników byłby 23 kwietnia, czyli Światowy Dzień Książki. Wcześniej, powiedzmy do końca lutego, mogłoby trwać wybieranie nominowanych książek (uczestnicy przysyłają swoje typy w dowolnej liczbie, a organizatorzy w każdej kategorii nominują kilka najpopularniejszych tytułów – konkretna liczba w zależności od rozkładu głosów).

    5. Alleluja i do przodu;-).

    1. Bookfa – cieszę się, że się podoba 😉

      Cichy – witaj! Bardzo dziękuję za sugestie, wrzuciłam je już do zbioru wszystkich sugestii. Jutro powinnam zaprosić Was już na oficjalne forum, gdzie będziemy o wszystkim rozmawiać w szczegółach i przy podziale na tematy.

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s