„Kobiety bez mężczyzn” Shahrnush Parsipur


Wydawnictwo: Claroscuro, 2010

Oprawa: miękka

Ilość stron: 142

Moja ocena: 4/6

Ocena wciągnięcia: 4/6

*****

Nie doczepiajcie „łatek” widząc tytuł. To nie romansidło. To nie czytadło. To nie esej feministyczny. Cóż to więc jest za książka? Trudno jest mi ją skategoryzować.

Iran, druga połowa XX wieku. Pięć kobiet w różnym wieku, statusie matrymonialnym, doświadczeniu. Los traktuje je gwałtownie i splata ich losy. Jak to się dzieje?

Mahdocht była nauczycielką, marzyło o rozwoju, podróżach, poznawaniu świata. Niestety dla kobiety takiej, jak ona było to właściwie niemożliwe. Dlatego zadecydowała, że zostanie w ogrodzie rodzinnym i zamieni się w drzewo.

Faezeh to zgorzkniała dziewica, której nie dane było wyjść za upragnionego kandydata, ani nawet znaleźć innego męża. Dodatkowo nie potrafi sobie ułożyć relacji również z kobietami, trawi więc życie na bezcelowych planach i marzeniach.

Munes, stara panna, która kilka razy rozstaje się z życiem i do niego powraca. Po trzecim powstaniu z grobu potrafi także czytać w myślach, co prowadzi ją w końcu do zrozumienia istoty samej siebie i swoich pragnień.

Zarrinkolah to prostytutka, która nagle zaczyna widzieć swoich klientów bez głów. To prowadzi do próby oczyszczenia, zrozumienia swojego życia, a w końcu porzucenia swego zawodu i miasta.

Pani Farrochlagha to dojrzała i piękna jeszcze kobieta, która po śmierci męża (równocześnie kochającego i nienawidzącego jej, przez co tłamsił swą żonę przez całe ich wspólne życie) postanawia wynieść się z miasta na przedmieścia, kupić dom z dużym ogrodem i tam w ciszy i spokoju zamieszkać.

I właśnie ten symboliczny ogród jest miejscem spotkania całej piątki. Kobiety decydują się mieszkać razem, wspólnie pracować, dzielić radości i smutki. Daje im to możliwość przejścia pewnego etapu, rozwoju, dojrzewania, odnalezienia swojego miejsca na świecie i samozrozumienia.

„Kobiety bez mężczyzn” to książka mocno nietypowa. Zarówno fabuła – pełna oniryzmu i realizmu magicznego, jak i język – bardzo poetycki, z wieloma symbolami kulturowymi zapewniają nam unikalną mieszankę. Opowieść o tęsknocie, dojrzewaniu, pragnieniach, doświadczaniu życia i świata. I zrozumieniu, że typowe myślenie irańskie – dom należy do kobiet, a świat zewnętrzny do mężczyzn – jest typowym myśleniem irańskich… mężczyzn. Jest to jednak proces żmudny, bolesny, wymagający ofiar. Czy w końcu los podaruje im szczęście?

Książka ta pisana była przez autorkę długo, w kawałkach. Część tekstu powstała przed, część w trakcie, a część po rewolucji irańskiej. A całość opublikowana została dopiero w 1989 roku. I wybuchł niesamowity skandal! Nakład rozszedł się na pniu, dodruk został zakazany, wydawnictwo zamknięte, autorka aresztowana. Zresztą po wielu szykanach wyemigrowała ona do Stanów Zjednoczonych. A jej książka do dzisiaj jest w Iranie zakazana, krąży w drugim obiegu. Bo jakże mogła kobieta napisać o mordowaniu siostry przez brata, bo skalała ona (według niego oczywiście) honor rodziny? O gwałcie, który spotkał dwie kobiety maszerujące z jednego miasta do drugiego? O tym, że mężczyźni nie są nieomylnymi panami życia i śmierci?

Polecam wszystkim, ciekawym świata dookoła nas, sytuacji różnych kultur oraz fanowm oniryzmu i realizmu magicznego.

Reklamy

8 thoughts on “„Kobiety bez mężczyzn” Shahrnush Parsipur

  1. Uuuu…
    Oniryzm i realizm magiczny – już to mnie odstraszyło. Nie cierpię, bo nie rozumiem. Dla mnie to bełkot i nic na to nie poradzę. Ostrzegłaś mnie skutecznie:)

    Dopiero teraz zwróciłam uwagę na logo Świata Książki – czyżbyś złamała postanowienie i uległa pasji?:)

  2. Ja byłam zachwycona filmem, uwielbiam Shirin Neshat i nie mogłam się nie dać zauroczyć poezji jej obrazów. Powieści jeszcze nie czytałam, ale od reżyserki dowiedziałam się, że film odbiega nieco od książki. A ciekawostką jest, że sama autorka gra w nim maleńką rólkę szefowej burdelu. Widziałam ją na żywo, była na pokazie filmu (kiedy ja go oglądałam) na Londyńskim Festiwalu Filmowym – bardzo sympatyczna, ciepła kobieta. Neshat opowiadała anegdotki, jak się spotkały po raz pierwszy… Lubię takie opowiastki spoza kulis.
    A powieść jest ważna, nie tylko z politycznego punktu widzenia, ale też właśnie społecznego, bo w bardzo ciekawy sposób podważa różne koncepcy powielane przez zwolenników bardziej ortodoksyjnego przestrzegania zasad islamu (patrz brat Munes).
    Oniryzm jest dla mnie magnesem, przyciągającym mnie do dzieła, i w filmie został przepięknie ukazany. Jak widać po Twoim tekście nie zabrakło go też w powieści…

    1. Kalio – u mnie stosunek do realizmu magicznego i oniryzmu jest uzależniony od lektury. Niektóre wersje bardzo mi się podobają, a niektóre przyprawiają o drgawki 😉

      A co do ŚK – tiaaaa… uległam pasji, już długo o nich myślałam, a w końcu „Mariola…” przeważyła szalę 😉 W ogóle dzisiaj dodałam logotypy kilku wydawnictw, o których do tej pory ciągle w tym przypadku zapominałam 😉 Czekam ciągle na logo jednego jeszcze, bo w necie kicha.

      Chihiro – doczytałam dzisiaj, że jest też film. I jestem bardzo ciekawa tego, jak przerobiono ową powieść na film, naprawdę! Masz rację, ta powieść ważna jest wielowymiarowo, pobudza do refleksji i dlatego pewnie jest tak ostro krytykowana. Bo przecież najłatwiej bezmyślnie i bezkrytycznie powielać to, co było do tej pory, „bo tak”. Myślenie jest groźne.

  3. Mnie się ta ksiązka kojarzy jedynie z tym, że kiedy zobaczyłem pierwszy raz okładkę, pomyślałem: „Dlaczego ta pani na okładce wyciska sobie pryszcza?”. Poza tym książka zdecydowanie nie dla mnie:)

    1. Na okładce jest węgierska aktorka, która w filmie gra rolę prostytutki Zarrinkolah. Agnieszka dobrze napisała, że reguluje sobie brwi. W ogóle jej stosunek do ciała jest bardzo znaczący – cierpi na anoreksje i zawód, jaki wykonuje, każe jej w specyficzny sposób obchodzić się z tym ciałem.

  4. A ja się nad książka zastanowię. Niby pozycja całkowicie nie dla mnie ale, po przeczytaniu Twojej recenzji, muszę przyznać, że coś w niej jest. Zobaczymy 🙂

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s