„Krwiopijcy” Christopher Moore


Wydawnictwo: Mag, 2008

Oprawa: twarda

Ilość stron: 360

Moja ocena: 4,5/6

Ocena wciągnięcia: 4,5/6

*****

Jody nigdy nie prosiła, żeby zostać wampirem. Ale kiedy ocknęła się przy pojemniku na śmieci z mocno poparzoną ręką, obolałą szyją, nadludzką siłą i typowym dla Nosferatu pragnieniem, zrozumiała, że decyzję podjęto za nią. Przestawienie się z codziennej harówki na niekończące się nocne polowania wymaga jednak nieco wysiłku, i tutaj przyda się C. Thomas Flood. Tommy (dla przyjaciół), niedoszły Kerouac z Incontinence w stanie Indiana, pracuje na nocną zmianę w supermarkecie w San Francisco. Wszystko się zmienia, gdy w drzwiach pojawia się rudowłosa, nieumarła istota… która wywołuje w jego życiu – i w jego życiu po życiu – wstrząs, jakiego nigdy by się nie spodziewał.

Zadziwiająco (jak na te okładkowe blurby) trafne streszczenie fabuły 😉 To już czwarta książka Moore’a, którą mam okazję czytać. I szczerze pisząc mocno się zastanawiałam, jak to z nią będzie, bo o ile „Baranek” niezmiernie mi się podobał, to już „Najgłupszy anioł” oraz „Blues Kojota” podobały mi się średnio. Na zasadzie: przeczytałam no i co?

„Krwiopijcy” na szczęście prezentują lepszą stronę twórczości tego autora 😉 Jody po przemienieniu przeżywa szok, ale szybko dochodzi do siebie i rozgląda się za łącznikiem ze światem ludzi. Pada na Tommy’ego. Para zadziwiająco na pierwszy rzut oka niedobrana, okazuje się świetnie (choć burzliwie) funkcjonować. Jednakże ciągle nie daje im spokoju fakt, że ktoś próbuje im zagrozić – praktycznie co noc pojawia się nowe ciało osuszone ze krwi i porzucone w okolicach ich domu. O co chodzi? Kto morduje tych ludzi i jaki ma w tym cel? Do czego potrzebna jest mu Jody?

Fabuła jest prosta, język też, ale nie to było dla mnie ważne w tym momencie. W tej książce autor pokazał wyraźnie, że jak chce, to potrafi stworzyć cudownie absurdalną książkę, pełną drwiny, sarkazmu i poczucia humoru. Prześmiestwo z klasyki gatunku i z kultury masowej gwarantowane.  Czuć wręcz, jak autor chichocze pod nosem „no, to jeszcze z tego się ponaśmiewam… A i jeszcze z tego” ;p Wprawdzie nie wybuchałam głośnym śmiechem, ale jednak zdarzały mi się parsknięcia i uśmieszki, a książkę czytałam z przyjemnością. Moore jako jeden z nielicznych potrafi połączyć wampira, żółwie jako ewentualne źródło pokarmu, dziwaków grających w kręgle indykami oraz chowanie się w zamrażarce… Humor, interesujące zwroty akcji, bohaterowie kompletnie „od czapy” i zabawa konwencją – oto, czego możecie się spodziewać po „Krwiopijcach”. Jednak jest to li i jedynie czystej wody rozrywka, nie nastawiajcie się na jakieś głębokie przemyślenia i przesłania 😉

Jeżeli potrzebujecie przyjemnej książki po ciężkim tygodniu lub wymagającej lekturze – świetny wybór! Nie ma co wiele o tej książce pisać, należy ją przeczytać i bawić się czarnym humorem Moore’a! 🙂

PS. Właśnie zauważyłam, że na jednym z portali książkowych ta pozycja ma tag „autor musiał byc naspawany” 😀 Hm… coś w tym jest 😉

Advertisements

13 thoughts on “„Krwiopijcy” Christopher Moore

  1. Kocham jego książki ;D Pamiętam, że czytając „Brudną robotę” czy „Baranka” potrafiłam wybuchnąć śmiechem na przystanku, w tramwaju albo pociągu xd Raz się mnie nawet ktoś zapytał co czytam, że się tak śmieję, bo chętnie też by to przeczytał ;D

  2. Po tytule spodziewałem się, ze to kolejne wampiryczne romansidło. Po okładce już mniej. A Twoja recenzja już całkiem rozwiała moje obawy. Niestety nie znam twórczości tego pana, ale może zmieni się to w tym roku. 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  3. Viconia – „Baranek” faktycznie jest świetny! Jak dla mnie zdecydowanie najlepszy z tych 4 przeczytanych książek.

    Vampire – mi akurat „Najgłupszy anioł” i „Brudna robota” podobały się – tak, jak pisałam – średnio, ale generalnie nie było źle 🙂 Polecam „Krwiopijców” lub „Baranka”.

    Kasandra oraz Pan R – ja osobiście polecam „Baranka”, a zaraz potem „Krwiopijców”. W miarę dalszego czytania jego książek będę raportować wrażenia z innych 😀
    Pan R – Kompletnie nie jest to wampiryczne romansidło, nie bój się 😀

  4. Ja czytałam właśnie „Krwiopijców” i „Najgłupszego Anioła” i obie te pozycje bardzo mi się podobały. Przeczytałam no i co? No i relaks i śmiech gwarantowany.

  5. Ja z książek Moorea mam dopiero za sobą „Błazna”. Nie powiem, ciekawa pozycja. Następna w kolejce jest „Brudna robota”, a „Krwiopijców” mam zamiar przeczytać w trzeciej kolejności 🙂

  6. JA kiedyś próbowałam czytać „Ssij mała ssij” czyli drugą część i jakoś mi nie podeszła. Ale na urodziny dostałam „Krwiopijców” więc w końcu będę musiała przeczytać ;P
    A co do tego tagu 😛 Widziałam kiedyś zdjęcie Moora i to byla moja pierwsza myśl 😛

  7. Beatrix – również jestem ciekawa „Błazna”. A tak w ogóle, to pewnie prędzej, czy później przeczytam wszystkie jego książki. Kolejne dwie dorwalam w ostatnich tygodniach.

    Hiliko – No widzisz, a u mnie przy „Najgłupszym aniele” tej rozrywki było bardzo niewiele i dlatego miałam wrażenie, że „przeczytałam i co?”. Generalnie: i nic 😉

    Enedtil – życzę miłego czytania i czekam na wrażenia!

    Isabelle – pewnie lepiej zachować kolejność, aczkolwiek jeszcze nie wiem, bo akurat „Ssij, mała, ssij!” to jedyna część tej trylogii, której mi brakuje :/ A zdjęcia nie widziałam, chyba z ciekawości przejrzę galerię 😉

  8. Czytałam kiedyś „Brudną robotę” tego autora i nawet mi się podobała. Idealne pozycja, aby się zrelaksować i pośmiać. Może uda mi się sięgnąć po inne tytuły Moore’a w tym roku :).

  9. „Baranek” mnie zachwycił, a „Najgłupszy anioł” odrzucił. No i teraz mam dylemat, czy jeszcze po coś sięgać tego autora, czy sobie odpuścić… a jeśli sięgać, to po co?

    1. Agnes – to miałaś podobnie, jak ja! Spróbuj właśnie z „Krwiopijcami”, całkiem niezła rozrywka 🙂 W tym roku planuję też przeczytać jakąś 1 lub 2 inne pozycje tego autora, więc możesz zaglądać i sprawdzić wrażenia 🙂

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s