„Toliny. Wystrzałowe opowieści dla dzieci” Conn Iggulden, Lizzy Duncan


Wydawnictwo: Świat Książki, 2010

Oprawa: twarda

Ilość stron: 174

Moja ocena: 5/6

Ocena wciągnięcia: 5/6

*****

Zapraszam do Szerłudkowa! Jesteście pewnie ciekawi co kryje się pod tak fajną nazwą? Z mapy wynika, że wygląda normalnie, jak zwykła, lekko nudnawa miejscowość. Jednakże ma coś wyjątkowego. Oprócz ludzi mieszkają w niej Toliny. Nie, nie jest to nowa rasa zwierząt. Nie, nie jest to również zaginione plemię z dżungli. Uch… nie, nie są to ocalałe dinozaury, bądźmy poważni! Toliny, moi drodzy to małe stworzonka, które żyją pokojowo między nami, lubują się w odpoczynku na kwiatkach i potrafią pięknie śpiewać. Jak małe? Hm… Maciupeńkie, ale większe od duszków. Nie wiecie, co to są duszki? Duszki to stworki mniejsze od Tolinów, które nie potrafią wyciągnąć pieknego his. A na dodatek często służą za husteczkę czy inny przedmiot użytkowy naszym uroczym, aczkolwiek mało delikatnym Tolinom.

Toliny żyją sobie spokojnie, unikając ludzi. Zresztą najświętsze prawo Tolinów głosi, że kontakt z ludźmi jest zakazany! Ułatwia to fakt, że ludzie nie potrafią ich zobaczyć, no, chyba, że ubiorą niebieskie okulary 🙂 Jednakże spokojne życie Tolinów bywa ostatnio zagrożone! A to przez przypadek wplątują się w aferę fajerwerkową (użycie ich w trakcie produkcji fajerwerków gwarantuje piękne kolory, których dotąd nie widziano!), a to znowu kontakt z ludźmi zapoczątkował korzystanie z ich wiedzy i a to dało początek aferze dotyczącej złamania najważniejszego z tolińskich praw, dodatkowo nagle zjawiają się Ciemne Toliny, które coś knują i w ogóle są wredne i mają zakute łby.

A wszystko to możemy obserwować oczami małego Tolina – Iskrzaka. Ten dzielny i sprytny młody Tolin jest właściwie kołem napędowym wszystkich tych wydarzeń – albo je początkuje, albo rozwiązuje, a we wszystkim bierze udział 🙂 Taki mały ciekawski, który jednak ma dobre pomysły. Od pewnego momentu dzieli swe przygody z przyjacielem Grzebulą oraz z uroczą córką Arcytolina, która to nosi wdzięczne imię – Skrzydła. Ta trójka potrafi rozwiązać każdy problem, na który napotyka ich rasa, a na dodatek dzielnie się wspierają w każdym momencie.

Książka – poprzez te ciekawe i barwne opowieści – dotyka według mnie wielu zagadnień ważnych w kształtowaniu pozytywnej postawy u dzieci. Dotyczy przyjaźni, współpracy, wspierania się wzajemnie, otwartości na innych, szukania rozwiązań, kreatywności, wzajemnego szacunku, ciekawości świata, korzyści płynących z nauki. To wszystko podane jest jednak w sposób lekki i przyjemny, nie ma przyciężkawej dydaktyki, dzieciakom się spodoba 🙂 Generalnie pozycję poleciłabym dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym. Myślę, że jednak przynajmniej pierwsze czytanie powinno się odbywać z rodzicem – sporo kwestii w książce może budzić pytania, na które dobrze natychmiast zareagować. Dodatkowo zalecałabym rodzicowi przeczytanie tej książki przed jej kontaktem z dzieckiem. Można ją bardzo dobrze wykorzystać do różnorakich dyskusji, może służyć w trakcie czytania jako wstęp do rozmowy o przykładach z życia wziętych. I należy nastawić się na masę pytań 😀

Myślę, że książka ta jest bardzo dobrą lekturą dla dziecka i rodzica. Dziecko będzie widziało w niej fajną, lekko bajkową opowieść, a rodzic wyciągnie z niej dodatkowe smaczki – nawiązania do polityki, funkcjonowania społeczeństw, relacji międzyludzkich.

Nie wypada nie wspomnieć o stronie technicznej wydania. Kilka dni temu zachwycałam się dwiema książkami, a właściwie tym, jak pięknie zostały wydane (zobaczcie sami: TUTAJ). Jedną z książek, która wzbudziła mój zachwyt była właśnie ta 🙂 „Toliny” są tak pięknie wydane, że nie mogłam się oderwać od oglądania ilustracji, a dzieckiem przestałam być ekhm… dosyć dawno temu 😉 Bardzo fajna twarda oprawa, z ciekawym rysunkiem na okładce oraz wypukłościami, które pewnie przyciągną łapki dzieciaków. Do tego dochodzi cała masa cudownych wręcz ilustracji, bardzo kolorowych, często uroczych i zabawnych. Na początku każdego z trzech rozdziałów mamy też dużą mapę okolicy, w której dany rozdział będzie się toczył, cudny dodatek 🙂 Do tego dochodzi kredowy (ale nie mocno „lśniący”) papier oraz dość duża, wygodna do czytania czcionka.

Podsumowując: „Toliny” to godziwa rozrywka dla rodziców i dzieciaków. Szerłudkowo czeka na Was!

Recenzja dla portalu Lubimy Czytać!

 

Reklamy

17 thoughts on “„Toliny. Wystrzałowe opowieści dla dzieci” Conn Iggulden, Lizzy Duncan

    1. Pablo – 🙂 Przejrzyj ją sobie w księgarni, poczytaj po kawałku i zobaczysz, jak Ci odpowiada. Dla Twojego bąbla to jeszcze jest dużo za wcześnie mam wrażenie 🙂 Ale nabyć można, poczytać samemu, a za jakiś czas dziecku 😀 Niestety cena jest trochę zaporowa :/

    1. 🙂 I słusznie, bo to całkiem przyjemna książka i dla osoby dorosłej bezdzietnej (patrz: autorka tego postu :p). Pożyczyłabym Ci bez problemu, gdyby nie fakt, że w piątek ta książka trafi jako prezent gwiazdkowy do mojej bratanicy 😀 Może Pablo Ci podeśle, bo tak sobie żeby kupić to trochę drogo 😉

    1. Grzesiek – myślę, że bez problemu się dogadamy, tyle, że te, które mam są wszystkie jeszcze do przeczytania, więc to poooootrwa 😀 No, chyba, że będzie Ci jakoś bardzo zależało na czasie, to będę zmieniać priorytety 😉 Możesz sprawdzić które części mam w moim schowku na Biblionetce (nick: agatatera) w części „planuję przeczytać” 🙂

      Co do Kolejkowa – dostałeś już e-mail pytający, o to kim jesteś? 😉

      1. Nie dostałem jeszcze żadnego e-maila oprócz potwierdzającego rejestrację.
        Nie, nie spieszy mi się 🙂 Mam caaaaałą masę książek do przeczytania w tym momencie, więc sama rozumiesz.

        1. To jak będę wiedziała, że Ci administratorka aktywowała konto (bo już jej napisałam, kto się kryje pod nickiem ;P), to dam Ci znać, że możesz się śmiało logować.

          A co do kotów – no to nie ma problemu. Jak któregoś przeczytam, to zawsze poinformuję i jak będziesz chciał, to będę odkładała na kupkę i zrobię potem paczkę 🙂

            1. Jak będziesz chciał oddać jakieś książki, bo będziesz myślał, że już ich nie chcesz/nie wrócisz do nich itd., to napisz mi maila, może sobie coś wybiorę 😀 A jeżeli nie książki, to pomyślimy kiedyś 😉

  1. Również zostałam oczarowana przez Toliny 😉 Widzę, że wpadłyśmy na podobne pomysły odnośnie prezentu gwiazdkowego – ja postanowiłam ją dać mojemu siostrzeńcowi 😉

    Świetna recenzja 🙂

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s