Styl wydań oraz ogłoszenia drobne


Tak sobie patrzę na te książki, które do mnie przychodzą, patrzę i często nie mogę wyjść z podziwu. Cieszy mnie, że chociaż te olbrzymie ceny książek częściowo odzwierciedlają się w dobrej jakości ich wydań. A dziś otrzymałam dwa egzemplarze, które sprawiły, że aż chciałam się ich widokiem z Wami podzielić 🙂 Z góry przepraszam za jakość fotek, kompletnie nie mam dzisiaj siły i weny na robienie dobrych zdjęć :/ Przypominam, że można zobaczyć pełną wersję zdjęcia po kliknięciu na każdą z fotek (a według mnie warto je zobaczyć w pełnej krasie :D).

Pierwsza książka to „Toliny. Wystrzałowe opowieści dla dzieci” Conn Iggulden (wydawca: Świat Książki). Po przejrzeniu wydaje mi się być ona świetnym podarkiem dla starszego malucha. Popatrzcie:

Teraz kolej na coś dla dorosłych. Dotarł do mnie przepięknie wydany i (na pierwszy rzut oka) ciekawy album „Tradycje polskiego stołu” Barbary Ogrodowskiej (wydawca: Muza). Wygląda tak smakowicie, że nie wiem, jak przeżyję czytanie 😉 Chyba będę sobie musiała dawkować lekturę!

Uwielbiam, jak książki są dobrze wydane i zadbane pod względem graficznym. Jest to dla mnie duży plus. A co do treści powyższych książek, to mam nadzieję, że poznam i podzielę się opniami już niedługo 🙂

*****

Z ogłoszeń dusz… tfu blogpasterskich 😉 Powinna się tu pojawić już dawno recenzja jednej z książek Murakamiego, ale nie miałam weny twórczej. Może jutro rano, o ile zdołam się obudzić na czas 😉 Recenzja „Mgieł Avalonu” czeka na korektę i pojawienie się na odpowiednim portalu, jak będzie online, to pojawi się i tutaj 🙂

Jutro popołudniu wybieram się na spotkanie autorskie Wojtka Góreckiego, nad książkami którego piałam tutaj zachwyty nieograniczone 😉 Zapraszam jeszcze raz wszystkich zainteresowanych, którzy mogą przybyć – jutro do Bydgoszczy, o godzinie 17:00 w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece na Starym Rynku. Interesujące spotkanie gwarantowane!

Za to sobotę i niedzielę spędzę na pierwszej konferencji blogerów w Polsce, czyli na Blog Forum 2010 w Gdańsku. Nastawiam się (mam nadzieję, że słusznie!) na wiele ciekawych dyskusji, ale mam niestety na razie wizję, że zbyt wielu blogerów „książkowych” oraz wydawnictw to tam nie będzie :/ Obym się myliła!

W nawiązaniu do poniedziałkowego pytania o „tradycyjny piątkowy stosik”, to owszem, uzbierała się część druga stosiku z tego tygodnia. Ale nie wiem, czy jutro dam radę wrzucić wieczorem notkę 🙂 Trzymajcie kciuki!

W ogóle może być tak, że to będzie na najbliższe trzy dni ostatnia notka i coś nowego może się pojawi dopiero w poniedziałek. Chyba, że uda mi się wstawić tutaj notkę jutro i jeżeli zabiorę laptopa ze sobą i spędzę sobotni wieczór na pisaniu recenzji zamiast na integracji z innymi blogerami, to coś będzie miało szansę pojawić się w sobotę. Ale nie jestem pewna 😉

Zapobiegawczo: życzę miłego weekendu i wiele czasu na czytanie!

Reklamy

8 thoughts on “Styl wydań oraz ogłoszenia drobne

  1. To tak:
    1. Jeśli chodzi o wydania to niestety z przykrością konstatuję, że nie jest dobrze. Ja rozumiem, że ekologia i oszczędności, ale papier coraz bardziej szary i szorstki. Te Twoje przykłady to chlubne wyjątki.
    Ale powtarzam – rozumiem i godzę się, chociaż bez entuzjazmu.

    2. Na konferencji nie może być dużo moli. Oni czytają, pamiętasz? Więc na pewno zaczytają się i zapomną:) To tak tytulem pocieszenia:)

  2. świetne książki, ta druga jest w drodze do mnie 🙂 a spotkania z autorem i konferencji strasznie zazdroszczę 🙂 miłego weekendu więc życzę Agnieszko :*

    1. Kalio – ja tam papier ekologiczny lubię, lepiej mi się na nim czyta druk, niż na białym i lśniącym. Ale to moje zepsute oczy dyktują mi taki wybór 😉 Tutaj bardziej chodziło mi o ładną stronę graficzną książek – okładki, grafiki wewnętrzne, styl czcionki itd.
      A co do konferencji – ekhm… ja też mól mocno czytający 😛 I co? 😉 A taka kilkugodzinna podróż pociągiem to jest dokonała okazja do poczytania! Już się zastanawiam co zabrać, chociaż jakoś bardzo daleko nie mam 😉

      Edith – o, to będziemy wymieniać wrażenia z czytania o smakołykach i tradycjach 🙂 Cieszę się, że nie tylko ja poprosiłam o akurat ten tytuł.

  3. Enga – ale jeśli mól ma inne obowiązki, to taki weekendowy wyjazd to jest ileś godzin bez czytania.
    No, ale ja zawsze byłam nastawiona anty do wszelkich zlotów i spotkań pozanetowych. Wiem, ze mogę być źle zrozumiana, ale wolę tylko taki kontakt, niż spotkania w realu. I jakoś do tej pory jeszcze nie spotkałam kogoś, kto podzielałby moje zdanie:)))

  4. Hmm świetne te opowieści dla dzieci! Chyba je mojemu łobuzowi sprezentuję!:) To fakt, że pieniądze wydane na fajne, bogate wydanie, tak nie bolą:) Ja np: kupuje Gaimana z Maga bez wahania – po prostu warto!:)

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s