Piątek? Czyli pora na stosik ;)


Rzuciło mi się w oczy, że pojawiło się już dzisiaj sporo stosików na blogach. Najwidoczniej to dobry czas na dzielenie się szczęściem 😀 Ja też w końcu dzisiaj zdołałam zrobić fotki stosidłu, które do mnie w tym tygodniu przybyło.

– „Strażnik muszli” został upolowany za 2,25 zł na Allegro. Cieszy mnie to, bo bardzo lubię książki Divakaruni i staram się uzbierać wszystko, co jest przetłumaczone na język polski.

– „Dziwne losy Jane Eyre” oraz „Żona kuchennego boga” również upolowałam za kilka złotych na Allegro. Pierwsza książka została zakupiona w celu niwelowania mojej nieznajomości części klasyków, a książka Tan dlatego, że lubię jej twórczość.

– „Diamentowy wiek” udało mi się pobrać na Podaju.

– „Noc i dzień” to książka od Wydawnictwa Literackiego. Moja pierwsza książkia Woolf!

– „Świat według psa” to również książka od Wydawnictwa Literackiego.

– „Powrót do domu” to efekt wymiany na Biblionetce.

– „Trzy połówki jabłka” to efekt wymiany podajowo-kolejkowej 😉

– „Oko jelenia. Triumf Lisa Reinicke” to kolejna wymiana, tym razem na Lubimy czytać.

– „Kudłata” oraz „Pod napięciem” to książki od Wydawnictwa Prószyński.

– „Wiatr ze wschodu” oraz „Niepewne dni” otrzymałam od biblionetkowej znajomej w zamian za kilka moich staroci.

– „Cesarzowa” – jak wyżej, od innej biblionetkowej znajomej.

Coben zaplątał się przez przypadek – jest to od dawna moja książka, wróciła do mnie z pożyczki 😉

A kolejne książki już zamówione! Dzisiaj miałam mocno „allegrowy” dzień (3 ksiązki u jednej użytkowniczki już zakupione, nad 2 się zastanawiam, ma bardzo przyjazne ceny ;p + nie wiem, czy jeszcze nie kupię „resztek z linii”, czyli 2 lub 3 książek Allende), no i dzięki Wykredowanej dorwałam książkę Cornwella za 10 zł i do tego dorzuciłam jeszcze „Ostatniego powiernika pierścienia” za 7 zł, a przesyłka w KDC do końca listopada to 3,99, bardzo przyjaźnie 😉

Chciałam też się pochwalić dwoma wybranymi prezentami, które dostałam na urodziny 🙂 Oto pierwszy, czekałam na niego długo, marudziłam, że chcę, w końcu rodzinka kupiła 😀 To nic, że nie jest to dokładnie taki kolor, jaki bym chciała, ale drugiego sobie kupię sama, wiadomo, że parze raźniej 😀

Czy mam go jakoś nazwać? Jak sądzicie? 😀

Drugi prezent, to prezent od grupki moich przyjaciół. Niezmiernie mi się ten komplet podoba:

Wiedzieli, że marzy mi się coś Swarovskiego i voila! Dla tych kolczyków (oraz 2 innych par) specjalnie pojechałam dzisiaj przekłuć uszy ;p Proszę życzyć mi szybkiego ich gojenia oraz tego, bym mogła nosić wszystkie kolczyki, niezależnie od metalu, z którego będą zrobione bigle 😉 To tyle na dzisiaj, uciekam czytać!

PS. Jeżeli ktoś sądzi, że mógłby być potencjalnie zainteresowany trochę starszymi książkami, to proszę pisać maila, podeślę link do mojej listy.

Reklamy

17 thoughts on “Piątek? Czyli pora na stosik ;)

  1. Ho ho ho, no to się uzbierało książek! Życzę powodzenia w poznawaniu Virginii Woolf 🙂
    Storczyka nazwij, koniecznie! Z kwiatami się podobno rozmawia, wtedy szybciej i lepiej rosną. Ja codziennie poświęcam dwie minutki mojej Esmeraldzie i Benjaminowi 🙂
    Kolczyki przepiękne! Uwielbiam takie kolory – żywe, energiczne, a ten – płomienno – ognisto – karminowy jest zdecydowanie śliczny!
    Widzę, że udzielił się piątkowo stosikowy nastrój 😉

    1. Hilliko – mam wielką nadzieję, że zaprzyjaźnimy się z Panią Woolf 🙂
      Jeżeli taka propozycja już padła, to otwieram casting na imię dla storczyka 😀
      Ja też niezmiernie lubię żywe kolory (po kilku długich latach czarnych ;p), a taki kolor, jaki ma ten komplecik, to już lubię pasjami 😀 Nawet dzisiaj do przekłucia uszu wybrałam sobie malutkie kolczyki z ociupinką czerwonego kryształu.

      Bursztynowa – dzięki 😀

  2. Hm hm hm… może jakieś egzotyczne imię? Albo angielskie, polskie lub francuskie? 😀
    Ja lubię kombinacje, ale wszystko zależy od właścicielki, czyli od Ciebie 🙂

  3. Tak właśnie patrzę, że dzisiaj stosikowy dzień u wszystkich.;) A Ty masz tyle interesującego dobra, że już nawet nie chce mi się wymieniać po tytułach, czego zazdroszczę. Interesuje mnie też, co napiszesz o Sumińskiej, bo ja po „Zwierzu w łóżku” znielubiłam ją (wcześniej nawet lubiłam jej posłuchać w TV).
    Kolczyki śliczne, tak jak i storczyk.:)

  4. Widzę, że i u Ciebie znalazło się „Pod napięciem”. Czyli nie jest to taka niszowa książka. Czekam z niecierpliwością na recenzję.

    btw. jak tak patrzę na ilość, to w moim przypadku jest czytania na dwa miesiące. TY chyba pochłaniasz jedną książkę w dzień lub dwa, co nie ??

    1. Wszystkim dziękuję za miłe słowa 🙂 Postaram się książkę Sumińskiej przeczytać jak najszybciej i dać znać o odczuciach.

      Fri2go – ja Deavera bardzo lubię już od chyba 2 lat, a już ten duet Rhyme i Sachs to są moi ulubieńcy 😀 A sam Deaver nie jest chyba bardzo niszowy, znam całkiem sporo ludzi lubiących jego książki. Dzisiaj mam wielki problem, czy sięgnąć właśnie po Deavera, czy może brać „Szczątki” Bauera.
      A co do czytania – na dzisiaj w listopadzie mam przeczytane 22 książki, dzisiaj skończę 23. Pewnie więc do końca miesiąca będzie 25. Tyle mniej więcej czytam miesięcznie. Teraz, bo mogę. Ale zobaczymy jak to będzie za jakiś czas, przy nowej pracy i nowym stylu życia. Na razie korzystam 😀

  5. Po prostu jesteś uzależniona :]
    Jak Ty dostałaś Woolf, to może i do mnie tez już dotrze.
    W kwestii przekłutych uszu służę radą, od tygodnia mam zdjęte te kolczyki pierwsze od kosmetyczki 😀 Piękny komplet dostałaś.

    1. Edith – 🙂

      Kornwalia – jestem 😀 I od dawna się z tym nie kryję 😉 Też się zastanawiałam, kiedy dotrą te dwie książki, nawet im się chyba ze 2 razy przypomniałam, że mieli wysłać po połowie listopada 😉
      Co do przebitych uszu, to będę się konsultować chętnie – na razie pierwsza noc za mną (myślałam, że nie będę mogła leżeć na uszach, ale nic takiego się nie wydarzyło), generalnie nic się nie dzieje, pobolewa tylko jak dotykam.

  6. Ohohohohoho Diamentowy wiek widzę;) Jestem ciekaw Twojej opini:) Ja jak dotąd nie zdołałem jej przeczytać, aczkolwiek mam w planie wreszcie ją „połknąć”;)
    A tak poza tym to piękny bogaty i zróżnicowany stosik:) Nic tylko pozazdrościć!:)

  7. WOW! Jane Eyre. Uwielbiam te wiktoriańskie historyjki, zwłaszcza że w wydaniu sióstr Bronte to naprawdę klasa. Przeczytałam wszystko, polecam również Villette, Profesor i Shirley. Prawie wszystkie za główne bohaterki mają guwernantki, które osiągają sukces dzięki intelektowi 🙂 Miodzio!
    Chętnie obejrzę książki do wymiany, też mogę coś niecoś zaproponować.

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s