Zaczyna wyglądać na to, że powinnam – dla jakiegokolwiek efektu – przejść na tryb dwutygodniowy, bo znowu niezbyt mam – ilościowo – co demonstrować
Pomyślę o tym przed następnym stosikiem.
A w tym tygodniu dotarły do mnie:
- Suttree - McCarthy – od Wydawnictwa Literackiego, zamówiona już jakiś czas temu, dotarła dopiero w tym tygodniu.
- Dziedzictwo Adama - Rosenfeld – od Wydawnictwa Muza.
- Dziewczynka, która widziała zbyt wiele - Warda – od Wydawnictwa Prószyński, przyszła dzisiaj – jako druga książka otrzymana odkąd tu zamieszkałam
I to byłoby na tyle a propos stosikowania
Tydzień upłynął mi tak błyskawicznie, że wczoraj przeżyłam mały szok, gdy okazało się, że już jest czwartek! Był to lekko zwariowany, bardzo intensywny, ale też dobry tydzień roboczy. A weekend zamierzam spędzać na czytaniu – z rożnych powodów muszę przeczytać przynajmniej dwie książki, wcale nie takie cienkie, do poniedziałku. A najlepiej trzy, ale to już nie jest realne. A jakie są Wasze plany? Odpoczynek? Czy może ciągle jeszcze nauka?





No i niniejszym zmieniasz tryb życia, kochana:)
To jest dobra zmiana, ja Ci sekunduję, trzymam kciuki i mantruję. Co tam stosiki. Najważniejsze to szczęśliwym być i dobrze się czuć ze sobą, pamiętaj.
Kalio – ano, zmieniam
Też myślę, że to jest dobra zmiana, chociaż naturalnie jeszcze czasami tęsknię za tym nieograniczonym czytaniem całymi dniami
Ale uważam, że to była bardzo dobra decyzja i faktycznie jest tak, jak piszesz – aktualnie jest mi bardzo dobrze, reszta to pierdoły, które powoli albo się zmienią, albo przestaną być w ogóle istotne
Zbyszek – ja czytam szybko (chociaż oczywiście nie tak, jak po takich kursach), ale tutaj zwyczajnie mało czasu, a dużo książek jest
Ale mam nadzieję, że to będą sporadyczne sytuacje, a pozostanę na typowym poziomie czytania w moim tempie i ku przyjemności.
Ja się cieszę, ponieważ sesję mam już zaliczoną. Ostatni egzamin nieoczekiwanie został zaliczony.
Jak dobrze, że Raszpla postanowiła każde zadanie oceniać oddzielnie ;0 Dzięki temu na 3.5 się uzbierało. Gdyby nie analiza fonemowa, w której narobiłam głupich błędów, to byłoby piękne 4.5
Najważniejsze jednak, że jest do przodu i mogę czytaaaać!!!!
Pracy jeszcze raz Szefowo… hm… tak chyba powinnam się do Ciebie zwracać (tylko żartowałam, nie bij!)
Weekend? Hm… pracowicie i twórczo (wymyśliłam przedmiot designerski dla smakoszy alkoholu…aż się wszyscy dziwią, że to ja (niby taka niepijąca) coś takiego wymyśliła.
Stwierdziłam, że jak w ostanim tygodniu pochłaniałam mniej więcej jedną książkę dziennie (z racji ferii) to wypadałoby zająć się czymś innym niż czytaniem, bo do kwietnia i maja coraz bliżej… A na poniedziałek trochę zadań jest…
A to do pracy też może musisz czytać?? ;>
Lena173 – o, to gratuluję
To teraz ciesz się czasem wolnym, wypoczywaj i ładuj akumulatory
No i czytaj na zdrowie
Pffff… szefowo
Jeżeli masz ochotę, to mogę zacząć grać taką rolę i poszukać jakiegoś bata
Ktrya – o matko, a cóż to za przedmiot? Pochwalisz się? Jedna książka dziennie, to faktycznie świetny wynik
Zazdroszczę! 
Częściowo do pracy, a częściowo zaległe i pilne zobowiązanie wczęśniejsze. Ale nic to, w dwóch jestem mniej więcej na 60%, więc z górki
W takim razie odszczekuje to ostatnie
Nie wiem jak konkretnie nazwać to coś… chyba oficjalnie na wystawie to będzie widniało pod nazwą zestaw dla barmana. W sumie butelka z kieliszkami jako jedno, ale patrząc na konstrukcję, to butelka będzie stanowiła tylko fundament konstrukcji, a nie jako element funkcjonalny. Wszystko z papierowej wikliny
Jak skończę, to wstawie zdjęcie na FB
Zazdroszczę Ci, że masz już “Dziewczynkę”….
A ja zazdroszczę “Suttree”
No i powodzenia życzę!
Pozdrawiam serdecznie:)
Kasiek – no wiesz, ja mam teraz blisko, więc poczta szybka
A Ty pewnie też na dniach dostaniesz
Isadora –
Bardzo mnie ta książka ciekawi, ale raczej szybko po nią nie sięgnę. Ale bardzo dużo sobie po niej obiecuje po “Drodze”
Również pozdrawiam!
Weekend? Ja odpoczywam po nicnierobieniu. Buziaki. Jola
Hihihi
Dobre! To odpoczywaj na zdrowie, moja droga! Ja właśnie poddusiłam pieczarki z cebulką, pachną tak, że już się głodna zrobiłam, ale zjem wafelka i poczekam na normalniejszą dla mnie porę obiadu