O rany, tak małego stosiątka to chyba jeszcze nie było! Zresztą przyzwyczajajmy się – w związku z podjęciem nowej pracy, przeprowadzką i szlabanem finansowym na minimum pół roku – bo pewnie tradycja stosików co tydzień zamieni się niedługo w tradycję stosików raz na dwa tygodnie lub nawet raz na miesiąc. No, ale zobaczymy co będzie się działo
Tym razem opisywać nie zamierzam. Dodam tylko, że książki pochodzą z wymiany. A oto one:
I tradycyjnie, jak co tydzień, pytam: jakie macie plany na weekend? Co będziecie robić? Oczywiście życzę Wam tego, by ten weekend był cudowny i spędzony w taki sposób, w jaki sobie zamarzycie! Mój upłynie bardzo prozaicznie: na pakowaniu. Trzeba spakować tyle, ile się da, bo w poniedziałek będę miała do dyspozycji auto, więc warto korzystać i nie martwić sie potem o dowożenie różności. Najgorszy będzie wybór i pakowanie książek, na razie spycham to w niepamięć
Z tych setek trzeba będzie wybrać pewnie maksimum kilkanaście, uch, uch! A w poniedziałek przeprowadzka do Warszawy. Możecie trzymać w przyszłym tygodniu kciuki za mą integrację w nowym środowisku, w nowym mieście i w nowej pracy



Jutro mam egzamin z czytelnictwa [buuu:(], ale potem jadę do mamy [łiiii:)]
Pozdrawiam:)
Zazdroszczę drugiego tomu Gone < też na niego poluję i mam nadzieję, że moje polowanie okaże się skuteczne
Pozdrawiam!
Agata Adelajda – i jak tam egzamin? Wierzę, że zdany bez problemów! Miłej wizyty u Mamy
) Pozdrawiam!
Kamykowa Czytelnia – ja teraz mam pierwsze 3 tomy, ale muszę zrobić sobie przerwę w polowaniu na kolejne :/ Więc szybko po ten cykl nie sięgnę, oj nie
Również pozdrawiam!
trzymam kciuki za szybką i sprawną przeprowadzkę! wybierania książek szczerze, szczerze współczuję!! ;( życzę Ci zatem żebyś szybko miała możliwość sprowadzenia ich wszystkich do siebie
Ja weekend mam od 5 dni i jeszcze przez najbliższe 2 tygodnie
Mam nadzieję, że choć trochę nadgonię książki.
)
Trzymam kciuki za przeprowadzkę i nowe miejsce!
Dziewczyna z Alaski – trzymaj, trzymaj, przydadzą się! Dużą pomocą jest moja Mama i jej niesamowicie rozwinięty zmysł logistyczno-oszczędzający miejsce-świetnie pakujący
Zawsze jak mam z czymś problem, to wspólnie znajdujemy rozwiązanie
W szybkie ściągnięcie wszystkich książek nie wierzę z prostego powodu – nie zmieściłyby się w tym jednym pokoju
Teraz mam dwa zawalone pokoje, a w W-wie będę dysponowała tylko jednym i to nie powalająco dużym
Vampire_slayer – oooo, fajnie
Tyle wolnego
Życzę miłego czytania, a trzymanie kciuków się przyda!
Mini stosiątko czyli jednym słowem…stosiczątko:)
Chyba czas włożyć okulary na nos, bo przeczytałam “mini słoniątko”
Planów jako takich nie posiadam, strach nos wyściubić za drzwi, u mnie mróz -16 stopni, brrr…
Jutro tradycyjnie sobotni spacer z córką, może łyżwy
Zbyszekspir – stosiczątko
Świetne! Pozwolę sobie kiedyś wykorzystać, jak będzie następna ku temu okazja
Evita – mini-słoniątko wymiata, hihihihihi… Dzisiaj tutaj było rano -14 stopni, więc też niewiele lepiej. Ja to w ogóle dzisiaj nie zamierzam nawet nosa wystawić na dwór, zresztą mam zajęcia trzymające mnie w domu. Ale życzę miłego weekendu!
Jakiś czas temu czytałam “Narrenturm” Sapkowskiego. ciekawa jestem Twojej opinii o tej książce.:)
Ja mam zamiar spędzić weekend na czytaniu, zdrowieniu(męczy mnie paskudna grypa),piciu kakao i jedzeniu ciasta bananowego:P
Udanego weekendu życzę.
Ach Narrenturm
Mnie bardzo się podobał, chociaż przyznam się, że nie czytałam tylko słuchałam
Audiobook nagrany przez Polskie Radio jest naprawdę wspaniały, polecam bardzo
z głową w książce – oj, niestety, szybko nie przeczytam, szczególnie w mej nowej sytuacji. Ale przeczytać kiedyś przeczytam, więc jeżeli starczy Ci cierpliwości na czekanie, to się doczekasz
Ciasto bananowe, mniam, mniam! Zdrowiej, zdrowiej!
Strix – ja ten audiobook też mam (bo pewnie chodzi Ci o to słuchowisko?), jednak po 4 próbach się poddałam, nie mogłam się skupić. Ale nie mówię nie, kto wie, czy kiedyś mi się nie odmieni i nie wysłucham?
W tym wypadku (długie opisy miejsc i przyrody czy pogmatwane opisy pokrewieństw pomiędzy poszczególnymi osobami czy rodami, których czytać nie cierpię) dużo lepiej mi się słuchało Narrenturmu niż czytało, chociaż, przyznaję czasami ciężko było i zdarzało mi się przysnąć
Ach Narrenturm, wspomnienia z lektury mam bardzo pozytywne, dobra zabawa, szkoda że kolejne części są bardziej posępne, krwawe i może bardziej nudne?
“Narrenturm” przeczytałam, ale bez żadnej radochy, resztę cyklu odpuściłam bez żalu. Powodzenia w pakowaniu
Zbyszekspir – o proszę, ciekawe dlaczego tak się rozjechał ten cykl. Ja szybko po niego nie sięgnę, ale jak już to nastąpi, to dam znać, jakie były moje wrażenia!
Agnes – o, to kolejna niezbyt pozytywna wizja tego cyklu. No nic, zobaczymy! I tak poczeka długo na swoją kolej, bo teraz czas na czytanie skurczy mi się zdecydowanie. A powodzenie w pakowaniu się przyda
Fajny stosik
Lubię GONE (szczególnie dwie pierwsze części, potem już stopniowo mniej). Para, której kibicuję, to Diana i Caine ( a zazwyczaj jestem za tymi dobrymi)
Pozdrawiam i miłego czytania!
Cassin –
Ja jeszcze nie zaczęłam czytać, bo jakoś ostatnio lubię, jak mam przynajmniej większość, jeżeli nie cały cykl jak siadam do lektury. A tu mam na razie 3 tomy, a na kolejne przez następne miesiące nie będzie kasy :/
Powodzenia w przeprowadzce, oby nic sie nie zgubiło, ani zbiło
Wybierania książek nie zazdroszczę, oj nie.